Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydencki minister żąda dymisji ambasadora

12 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef prezydenckiej kancelarii, minister Aleksander Szczygło, chce, by Amerykanie odwołali wiceambasadora USA, który domagał się dymisji wicepremiera Giertycha. A jeszcze dziś wieczorem z amerykańskim ambasadorem będzie rozmawiać o tym minister spraw zagranicznych Anna Fotyga.

"Taka ingerencja w sprawy sojusznika USA jest niedopuszczalna" - grzmi minister. I dodaje, że tego rodzaju wypowiedzi urzędników amerykańskich na pewno nie pomogą kontaktom Polski z USA. Bo o składzie naszego rządu mogą decydować tylko polskie władze, a nie jakieś obce mocarstwa.

Minister Szczygło nie ma wątpliwości: dopiero wyrzucenie z pracy ambasadora Kennetha Hillasa, który chciał dymisji Giertycha, byłoby dowodem na to, że Amerykanie nie chcą się wtrącać w nasze sprawy. Dlaczego? Bo trudno, by dobre relacje między nami a USA budował człowiek, który chce, jak dawniej radziecki ambasador, decydować o tym, kto jest u nas ministrem.

Cały skandal wybuchł wczoraj wieczorem, gdy światło dzienne ujrzała notatka z rozmowy sekretarza stanu Leszka Jesienia z wiceambasadorem USA Kennethem Hillasem. Dyplomata stwierdził w niej, że Giertych powinien odejść, za swoją krytykę interwencji w Iraku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj