Wyraźne zakłopotanie pojawiło się na twarzy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdy miał założyć słuchawki. Dzięki nim mógł zrozumieć słowa gospodarza konferencji w prestiżowym Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych w Londynie, ale... miał problem z ich założeniem - pisze DZIENNIK.
Zamieszanie trwało zaledwie kilkadziesiąt sekund. Wreszcie Lech Kaczyński sam poradził sobie z kabelkami. Włożył słuchawki, wysłuchał powitania, po czym rozpoczął swoje wystąpienie od przeprosin – za to, że nie mówi w ojczystym języku Szekspira.
Prezydent wygłosił, oczywiście po polsku, wykład na temat: "Jakiej wizji Europy potrzebujemy" - pisze DZIENNIK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|