Premier potwierdził wczorajsze informacje DZIENNIKA, że Kazimierz Marcinkiewicz może liczyć na stanowisko w rządzie, nie chciał jednak powiedzieć, co mu zaproponuje. W trakcie rozmowy w Polskim Radiu wymienił resort edukacji, dodał też, że były premier mógłby być także "doskonałym ministrem resortów gospodarczych". "Kazimierz Marcinkiewicz jednocześnie wyspecjalizował się, choć z wykształcenia jest fizykiem, w problematyce gospodarczej" - stwierdził Kaczyński.
Słowa szefa rządu o tym, że Marcinkiewicz nadawałby się na ministra edukacji, rozzłościły Giertycha. Od razu zapowiedział, że nie odda resortu, a próba jego odebrania będzie oznaczała wyjście LPR z koalicji.
Kaczyński swoją propozycję przedstawi Marcinkiewiczowi w ciągu najbliższych dni. "Spodziewam się, że będzie to już w tym tygodniu" - mówi szef gabinetu politycznego premiera Adam Lipiński.