Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef policji obawia się o swoje życie

12 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jego bezpieczeństwa przez całą dobę będą teraz strzegli funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Były już szef policji dostał ochronę. Jak dowiedział się dziennik.pl, gen. Marek Bieńkowski może obawiać się zemsty osób, wobec których toczą się policyjne śledztwa.

Były komendant poprosił ministra spraw wewnętrznych i administracji o pomoc. Dlaczego? Dziennik.pl ustalił, że Janusz Kaczmarek przyznał Markowi Bieńkowskiemu ochronę BOR, gdy usłyszał od niego o kilku śledztwach, w których padają nazwiska polityków z pierwszych stron gazet i najgroźniejszych przestępców w kraju.

Najpewniej Bieńkowski obawia się zemsty ze strony tych osób. Dlatego jego życia strzegą teraz funkcjonariusze BOR.

Dziś Bieńkowski odszedł ze stanowiska komendanta głównego policji. Tłumaczył, że ta dymisja jest podyktowana względami osobistymi. Do tej pory nie wiadomo, kto go zastąpi. Janusz Kaczmarek zapowiedział, że nazwisko nowego szefa policji poznamy w poniedziałek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj