Metropolita krakowski i najbliższy przyjaciel papieża Polaka udzielił wywiadu włoskiej gazecie "Corriere della Sera". Podczas rozmowy z włoskimi dziennikarzami kardynał stwierdził, że sprawę rzekomych szpiegów wokół papieża Polaka rozpętano umyślnie. "To są argumenty używane jedynie przeciwko jego świętości" - powiedział. Zaprzeczył bardzo stanowczo, jakoby w najbliższym otoczeniu Jana Pawła II byli jacyś szpiedzy.
Pomówienia te prowadzą - jego zdaniem - do pytań, dlaczego Jan Paweł II nie przegnał tych ludzi, i do wniosku, że skoro tego nie zrobił, to nie potrafił rządzić Kościołem. Metropolita krakowski widzi tę sprawę w szerszym kontekście - odwiecznej walki dobra ze złem i odbiera jako przejaw działania szatana.
Kilka dni temu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ogłosił, że to abp Henryk Nowacki, nuncjusz papieski na Słowacji, za czasów PRL był tajnym współpracownikiem bezpieki o pseudonimie Henryk. Wcześniej opisał go w swojej książce "Księża wobec bezpieki". Tam jednak nie ujawnił jego nazwiska, a jedynie pseudonim.