Dziennik Gazeta Prawana logo

Suski: Będą kary w PiS

13 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Suski zapowiada, że posłowie PiS, którzy wystąpili przeciw prezydenckim poprawkom zostaną ukarani. "Choć konsekwencje będą o różnym charakterze. Część posłów podpisało list myśląc, że to jest oficjalny druk klubu. W stosunku do nich konsekwencji nie będzie" - tłumaczy DZIENNIKOWI.
Anna Wojciechowska: Na kogo pan był dziś tak wściekły?
Marek Suski: Ja? Czy ja wyglądam na człowieka, który się wścieka?

Wojciech Wierzejski twierdzi, że dziś wpadł pan w szał w Sejmie.
Może Wierzejski wpadł. Ja nie. Owszem, podarłem papiery, które oni rozkładali na naszych krzesłach. Wcześniej prosiłem, żeby je zabrali, ale oni nie chcieli, więc zabrałem i podarłem. Nie czytałem ich. Potem okazało się, że to był list biskupa. To było nieporozumienie, a oni robią z tego aferę.

A może wyżył się pan na LPR, bo zdenerwowali pana koledzy klubowi, którzy napisali list za odrzuceniem poprawki prezydenta?
Nie traktuję tego w kategoriach pretensji do nich, ale byłem tym listem zdziwiony. Będziemy to jeszcze oceniać.

Czyli ci posłowie PiS zostaną ukarani?
Pewnie tak, choć konsekwencje będą o różnym charakterze. Część posłów podpisało list myśląc, że to jest oficjalny druk klubu. W stosunku do nich konsekwencji nie będzie.

Teraz to prawie wszyscy mogą się tak bronić.
Nie, nie, są tacy, którzy zbierali podpisy i oni muszą zostać ocenieni.

Którzy to?
To nie jest do końca ustalone. Będzie prezydium, posiedzenie klubu i wszystko zostanie wyjaśnione.

A jak nazwać tych posłów, którzy najpierw krytykowali poprawki prezydenta, a jak premier postraszył wcześniejszymi wyborami, to je poparli?
To postawa ludzi myślących. Premier nie tyle postraszył, co powiedział, jakie będą skutki. Wszyscy wieszczyli, że PiS się rozpada i premier tłumaczył właśnie, że tak to będzie odebrane. Wbrew niektórym opiniom to był sukces premiera. Wykazał umiejętność wyjścia z trudnej sytuacji.

Poprzez nastraszenie?
Nie, poprzez przedstawienie alternatywnych rozwiązań sytuacji. Przy najgorszym scenariuszu byłyby wybory, ale ta groźba została oddalona dzięki jedności PiS.

A nie ma pan poczucia, że posłowie koalicji się dziś ośmieszyli? Dwa miesiące dyskusji, pięć propozycji i Konstytucja zostaje bez zmian?
LPR się ośmieszyła. I stąd dziś takie histeryczne ich reakcje.
Marek Suski jest posłem, rzecznikiem dyscypliny w PiS
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj