"Jestem jednak jakoś dziwnie spokojny" - przekonywał dyrektor toruńskiej rozgłośni. "Trzeba zaufać Panu Bogu i Matce Najświętszej, pracować i modlić się tak, jak oni tego chcą. Polska potrzebuje gorącej modlitwy o przemianę naszych serc. O to, żeby Pan Bóg zdjął jakieś łuski z naszych oczu. Potrzeba ogromnej pracy, modlitwy i miłości" - powiedział ojciec Rydzyk.
"Diabeł chciałby nas zniechęcić, żebyśmy byli teraz smutni. Kochani, była zrobiona wielka praca i katecheza. Tylu ludzi świeckich głosi ewangelię tam w parlamencie, a przecież tam diabeł też działa, dopiero tam diabeł działa, żeby zniechęcić, żeby awantury były" - mówił szef Radia Maryja.
Ojciec Rydzyk prosił, aby do posłów, którzy byli przeciwni zmianom w konstytucji, odnosić się z miłością. "Oni są bardzo poranieni. To są biedni ludzie, którzy nie widzą tego, nie mają takich możliwości widzenia tych bożych spraw" - argumentował redemptorysta.