Dziennik Gazeta Prawana logo

Fatum nad Świątynią Opatrzności Bożej

13 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Fundacja Świątyni Opatrzności Bożej nie dostanie 40 mln złotych z budżetu. Wcale nie przez SLD skarżący ustawę w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego. Winne są procedury, które zabraniają Kościołowi wziąć te pieniądze - pisze DZIENNIK.

Z tej samej przyczyny w ubiegłym roku fundacja nie dostała z budżetu 20 mln zł.

Prace nad świątynią, której budowę po 200 latach wznowił prymas Józef Glemp, i która jest wotum narodu za odzyskaną wolność i pontyfikat Jana Pawła II, nie mogą nabrać tempa z powodu przepisów.

Po czterech latach od rozpoczęcia budowy znajduje się ona w połowie stanu surowego - ujawnia ks. Bohdan Leszczewicz z zarządu Fundacji Świątyni Opatrzności Bożej. W styczniu posłowie postanowili pomóc opóźniającej się inwestycji. I gdyby środki przyznane wtedy przez Sejm trafiły do fundacji, pod koniec tego roku byłyby już prowadzone prace wykończeniowe. Ale tak się nie stanie, bo Kościół nie jest w stanie spełnić niezbędnych warunków prawnych, by taką pomoc otrzymać.

Budowa zamiast przyspieszyć, przy obecnym finansowaniu osiągnie stan surowy dopiero za trzy lata. "Każdy rok prac powoduje wzrost wydatków, do tego przyznanie nam Euro 2012 na pewno spowoduje wzrost kosztów w budownictwie" - przewiduje ks. Leszczewicz.

Inwestycja dotychczas pochłonęła ok. 40 mln zł, na całość potrzeba ok. 100 - 120 mln. "Do tej pory finansujemy budowę ze środków kościelnych, ofiar wiernych oraz indywidualnych darczyńców i ani złotówki od państwa nie dostaliśmy" - podkreśla.

Informacją o tym, że Kościół nie będzie mógł skorzystać z dotacji, zaskoczony jest poseł Tadeusz Cymański z PiS, który głosował za przyznaniem środków na budowę Świątyni. Pytany, czy decyzja posłów nie była więc tylko pustym gestem, powiedział: "Wiem, że były problemy w przeszłości, ale myślałem, że już zostały rozwiązane. Intencję mieliśmy dobrą, teraz ruch należy do odbiorcy, może powinien wykazać więcej determinacji. Muszę to koniecznie sprawdzić i podjąć odpowiednie kroki" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Ale z tym będzie kłopot. Według polskiego prawa budowa obiektu sakralnego nie może być finansowana z budżetu państwa. Jednak państwo może finansować inwestycje kulturalne. Dlatego posłowie przeznaczyli 40 mln zł nie bezpośrednio na budowę Świątyni, lecz placówkę kulturalną - Centrum Jana Pawła II przy Świątyni Opatrzności Bożej. Problem jednak w tym, że fundacja nie ma w swoim statucie działalności kulturalnej. Bez tego nie można się starać o dotację.

Według wiceministra kultury Jarosława Sellina powinna więc ona dopisać do statutu działalność kulturalną.

Strona kościelna, jak zapewnił wiceprezes fundacji ks. Janusz Bodzon, nie wzbrania się przed zmianą statutu, ale uważa, że niemożliwe do spełnienia są wymogi proceduralne, jak ogłoszenie przetargu.

Ks. Bohdan Leszczewicz nie jest taki chętny do zmiany statutu. "Budowa Świątyni nie jest tylko sprawą Kościoła, lecz całego narodu i państwa, które wielokrotnie zobowiązywało się do realizacji tego przedsięwzięcia. Dlatego strona państwowa powinna znaleźć sposób na przekazanie tych środków, my ich wyłudzać wątpliwymi sposobami nie będziemy" - tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj