Posłowie PiS twierdzą, że przesunięcie wprowadzenia ustawy nie ma nic wspólnego z rosyjską reakcją na usunięcie pomnika żołnierzy radzieckich w Estonii. Marek Kuchciński mówił, że wprowadzenie tego projektu było zapowiadane na styczniowej konwencji partyjnej. Posłowie chcą jednak poczekać, aż minister kultury przygotuje nowy projekt prawa o wszystkich miejscach pamięci narodowej.

Rzecznik resortu kultury zdementował w RMF pogłoski, że ustawa miała trafić do Sejmu już w poniedziałek. Jan Kasprzyk stwierdził, że parlament zajmie się projektem przed wakacjami - najpierw trzeba dokładnie dopracować wszystkie szczegóły. W ten sposób Polska uniknie gwałtownego pogorszenia kontaktów z Rosją.

Nowa ustawa - jak zapewnia Kazimierz Ujazdowski - została przygotowana ze względu na to, że polskie prawo dotyczące ochrony miejsc pamięci narodowej jest przestarzałe. "Mamy w Polsce jeszcze ogrom pomników upamiętniających, tzw. utrwalaczy, czyli można powiedzieć krajowe agendy komunizmu" - tłumaczy Ujazdowski.

"Szanowałbym te upamiętnienia, które dotyczą wysiłku samych żołnierzy. (...) Natomiast tam, gdzie one są wyrazem wdzięczności Armii Czerwonej, czy też ze względu na swój kształt i formę przypominają okres niewoli komunistycznej, tam można działać" - wyjaśnia minister kultury.