Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie szykują imprezę na cześć Gosiewskiego

13 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Przemek Gosiewski naszym przyjacielem jest" - śpiewał gromkim głosem poseł PiS Zbigniew Girzyński na sejmowym korytarzu. Jak przyznał, przygotował tę piosenkę na imprezę ku czci nowego wicepremiera. Posłowie szykują specjalny repertuar.

"Przemek Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Przemek Gosiewski naszym przyjacielem jest,
Przemek Gosiewski naszym przyjacielem jest,
I wi-ce-pre-mie-rem też" - wyśpiewywał rytmicznie sekretarz Prawa i Sprawiedliwości.

Posłowie nie wiedzą jeszcze, kiedy zorganizują imprezę, ale po zapowiedziach Girzyńskiego widać już, że hotel sejmowy będzie trząsł się w posadach. Poprzednim razem, gdy premier ogłosił, że Przemysław Gosiewski będzie wicepremierem, parlamentarzyści bawili się tak głośno, że obudzili posła PO - Tadeusza Aziewicza. A ten poskarżył się mediom.

Jak opowiadał parlamentarzysta Platformy, zza ściany słyszał gromkie wiwaty i pieśni na cześć Gosiewskiego, między innymi kościelną pieśń "Oto jest dzień, który dał nam Pan". Na rozbawionych posłów nasłał straż marszałkowską. Impreza trwała jednak dalej w najlepsze.

Posłowie PiS zaprzeczali, jakoby śpiewali kościelne pieśni. Zbigniew Girzyński nie szczędzi teraz słów krytyki pod adresem posła PO.

"Chciałem zrobić zrzutkę w Platformie na stopery do uszu dla Tadeusza Aziewicza" - opowiada dziennikowi.pl. Jednak, jak się okazało, w PO nie znalazł nikogo, kto chciałby zapłacić za spokojny sen posła. Dlatego parlamentarzyści PiS mają dla niego inny prezent.

"To kawałek sznura elektrycznego, potocznie zwanego kablem" - mówi Girzyński i nie ukrywa, że to aluzja do skarg Aziewicza na temat poprzedniej imprezy posłów PiS w hotelu sejmowym.

"Tego typu komentarze o kablach czy też stoperach do uszu świadczą o poziomie posłów PiS. Wyjątkowo wyrafinowane żarty" - ironizuje Tadeusz Aziewicz, poproszony przez dziennik.pl o komentarz do tej sprawy. Nie wie jeszcze, czy odda sprawę do sejmowej komisji etyki.

"Zobaczę, jak to będzie dalej wyglądało, bo jeszcze niedawno posłowie twierdzili, że żadnej imprezy nie było" - dorzuca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj