"Ja nie kupiłbym podróbki" - powiedział w jednym z radiowych wywiadów na temat tego, co zrobiła jego koleżanka z PiS. A co zrobiła? "Otóż za równowartość
kilkudziesięciu złotych, będąc w podróży zagranicznej, kupiła sobie torebkę, wyglądającą na produkt ekskluzywnej firmy Coco Chanel" - pisze "Fakt". Kurski
natychmiast to zauważył i wytknął posłance.
Dlaczego? Bo Jacek Kurskiego stać go na markowe rzeczy. "Przy Szczypińskiej, która ma jedynie trzydziestometrowe mieszkanie w Słupsku, warte ok. 40 tys. złotych, Kurski to prawdziwy
bogacz" - pisze "Fakt". Ma w Gdańsku ponad 100-metrowe mieszkanie, warte ok. 370 tysięcy zł, jest właścicielem połowy wielkiej leśniczówki w Sztumie w województwie
pomorskim, wartej 280 tys. zł.
W ubiegłym roku w ekskluzywnej dzielnicy Gdańska - Diabełkowie - kupił sobie domek za 500 tysięcy złotych - pisze "Fakt". Co prawda, poseł wziął na jego zakup kredyt, ale
tylko na 6 lat.