Europoseł lewicy ponad tydzień po rocznicowym zjeździe Solidarności wraca do tych wydarzeń. Marek Siwiec kpi, że Lech Kaczyński "dał się zrobić" przyznając odznaczenie Henryce Krzywonos, która zrugała w Gdyni szefa PiS.
Siwiec ironizuje na blogu w Onet.pl, że dzięki występowi na zjeździe Solidarności "Polska poznała prawdę o Henryce Krzywonos". I wylicza w punktach:
"- zawsze była pyskata
- nie zatrzymała tramwaju, tylko jej prąd wyłączyli
-
Europoseł lewicy przypomina, że Krzywonos została uhonorowana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego: "I pomyśleć, że tej samej osobie, ze znanym sobie zapewne życiorysem, ktoś nadał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Kto? Lech Kaczyński, 3 maja 2006 roku".
Marek Siwiec kończy uszczypliwie: "Ale dał się zrobić!"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet