Dziennik Gazeta Prawana logo

W ten sposób rząd Tuska uniknie trudnych reform

1 grudnia 2010, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tusk
Tusk/Inne
Dług publiczny nie przekroczy progu 55 proc. PKB. Przynajmniej w tym roku. Rosnące konsumpcja, inwestycje i zatrudnienie poprawiają sytuację państwowych finansów.

PKB w trzecim kwartale 2010 r. wzrósł o 4,2 proc. Zdaniem analityków koniec roku ma być równie dobry. Wszystkie ostatnie dane GUS – dotyczące też rynku pracy, inwestycji i konsumpcji – cieszą rząd, który jest zdeterminowany, by nie przekroczyć II progu ostrożnościowego. Stąd potwierdzona przez premiera korekta systemu emerytalnego oraz przesunięcia wpływów i wydatków budżetowych.

– Wiele wskazuje na to, że oddalona została w tym i przyszłym roku wizja przekroczenia 55 proc. długu publicznego względem PKB – mówi Marcin Morwiec, główny ekonomista Pekao.

Pracujemy i wydajemy

Sami ekonomiści spodziewali się wzrostu niższego o przynajmniej 0,5 proc. Dziś podkreślają, że za tak imponującym wynikiem stoi przede wszystkim rosnące spożycie indywidualne – wzrosło o 3,5 proc., i publiczne – skok o 4,3 proc. A także nakłady na inwestycje, które w trzecim kwartale były wyższe o 0,4 proc. niż przed rokiem. Neutralny wpływ na PKB miał eksport.

– Na szczęście Polska, w przeciwieństwie do Czech czy Słowacji, nie jest zależna od eksportu – mówi Piotr Kuczyński, główny analityk firmy Xelion. Ocenia, że niebagatelne znaczenie dla naszej gospodarki miała poprawa na rynku pracy. Jak wynika z danych GUS, od początku tego roku firmy stworzyły 425 tys. nowych miejsc pracy. Z tego powodu i w czwartym kwartale konsumpcja będzie kreować wzrost PKB. Widać to już w danych za październik, kiedy to liczona rok do roku sprzedaż detaliczna wzrosła o 9 proc.

Dominik Radziwiłł, wiceminister finansów, poinformował, że na koniec listopada w portfelu resortu znajdowało się 5,6 mld euro. Korzystając z osłabienia naszej waluty, do końca roku rząd może w całości lub w części wymienić te pieniądze na złote. Zmniejszyłby w ten sposób wycenę zadłużenia zagranicznego, co także pozytywnie przełożyłoby się na wskaźnik długu do PKB.

Rząd racjonalizuje też wpływy i wydatki budżetu. W czwartym kwartale nie będzie dużych prywatyzacji. Zobaczymy je dopiero w 2011 roku, co da kolejne miliardy wpływów do budżetu.W tym roku rząd dostał już tyle, ile chciał – 26 mld złotych z około 35 mld planowanych na lata 2010 – 2011. Równocześnie opóźnia rozstrzygnięcie przetargów na budowę kilkunastu odcinków dróg ekspresowych – w ten sposób chce przesunąć część wydatków publicznych na przyszły rok.

Korekta emerytur

Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi będzie korekta systemu emerytalnego – potwierdził wczoraj premier. W ciągu 10 dni przygotowane zostaną założenia projektu. – Pracujemy nad koncepcją obligacji emerytalnych. Niewykluczone, że do tego dojdzie zmiana proporcji składki w OFE – powiedział.

Ekonomiści są zdania, że rok 2011 może być ostatnim rokiem tak bardzo sprzyjającym głębokim reformom finansów publicznych. Będziemy mieli kulminację inwestycji związanych z Euro 2012, ciągły wzrost konsumpcji, a także dosyć szybki rozwój gospodarki Niemiec, naszego głównego partnera handlowego.

Lasy Państwowe nie zmniejszą długu publicznego

PSL wraz z opozycją głosowało za wyrzuceniem z projektu ustawy o finansach publicznych przepisów włączających do sektora Lasy Państwowe.

Gra toczy się o pieniądze Lasów Państwowych. Pierwotnie chodziło o 2 mld złotych wolnych środków, którymi dysponuje przedsiębiorstwo, ale ostatecznie rząd potwierdził, że „zadowoli się” 700 mln zł. Lasy, jak inne części sektora finansów publicznych, miałyby okresowo lokować wolne środki w depozycie ministra finansów (dzisiaj robią to w bankach komercyjnych).

Do przekazania ich w depozyt MF rząd chce zmusić także inne instytucje będące już w sektorze finansów publicznych. Pozwoliłoby to zmniejszyć emisję długu o ok. 20 mld zł (1,5 proc. PKB), przy jednoczesnym spowolnieniu tempa emisji nowych obligacji.

– Albo PO znajdzie sposób na to, aby włączenie Lasów Państwowych do sektora finansów nie wpłynęło na funkcjonowanie firmy, albo czujemy się zwolnieni z obowiązku popierania tego pomysłu – mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. To zapowiada zgrzyt w koalicji. Jeżeli PSL nie zmieni stanowiska, ludowcy w finale prac nad projektem ustawy o finansach publicznych zagłosują przeciwko rozwiązaniom proponowanym przez rząd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj