Dziennik Gazeta Prawana logo

PO chce jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu

15 grudnia 2010, 17:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Senatu oraz rezygnacja z kart do głosowania w alfabecie Braille'a to niektóre z zaproponowanych przez senatorów PO poprawek do Kodeksu wyborczego.

Sprawozdawca Komisji Samorządu Terytorialnego Janusz Sepioł (PO) tłumaczył w środę w czasie senackiej debaty nad ustawą, że dzięki wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych rozwiązany zostanie problem "marnowania głosów" w tych okręgach, gdzie wybieranych jest więcej niż jeden senator. Jak mówił, w takich okręgach około 25 proc. wyborców oddaje tylko jeden głos zamiast dwóch lub trzech.

Ponadto takie rozwiązanie - przekonywał - pozwoli na to, aby Senat "lepiej odzwierciedlał preferencje polityczne i precyzyjnie oddawał mapę polityczną Polski". Jak mówił, taka procedura wyborcza zwiększy też zainteresowanie wyższą izbą parlamentu, a co za tym idzie - może zwiększyć frekwencję w wyborach parlamentarnych.

"Okręgi jednomandatowe są postulatem wyrażanym przez wiele środowisk. Również PO wpisuje to na swój sztandar, żeby rozszerzać tam, gdzie to jest możliwe i uzasadnione, system wyborów większościowych. Jest to więc element realizacji programu naszego ugrupowania" - powiedział Sepioł.

Inna z rekomendowanych przez senackie komisje poprawek zakłada rezygnację z zapisu dotyczącego pisemnego zawiadamiania wyborców o terminie i rodzaju wyborów, miejscu lokalu wyborczego, w którym można głosować, oraz o tym, jak oddać głos, by był on ważny. "Uznaliśmy, że zawiadamianie na piśmie wszystkich wyborców jest - po pierwsze - procedurą drogą, a - po drugie - dość kłopotliwą i mogącą rodzić problemy, jeżeli do kogoś nie dojdzie takie zawiadomienie" - powiedział sprawozdawca połączonych komisji: praw człowieka, praworządności i petycji oraz ustawodawczej Piotr Zientarski (PO).

Rekomendację zyskała też propozycja wykreślenia z kodeksu zapisu umożliwiającego głosowanie osobom niewidzących za pomocą kart przygotowanych w języku Braille'a. Zientarski argumentował, że wprowadzenie takiej możliwości mogłoby prowadzić w niektórych przypadkach do naruszenia tajemnicy głosowania. Chodzi o okręgi, gdzie z takiej karty korzystałaby tylko jedna osoba.

Jak mówił Zientarski, w sytuacji, kiedy możliwe jest głosowanie poprzez pełnomocnika wprowadzanie głosowania za pomocą kart w alfabecie Braille'a jest "nadmiernym wydatkiem i komplikacją".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj