Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski: Dziś już wiemy, że to była nieszczęśliwa katastrofa

13 stycznia 2011, 21:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sikorski żąda wyjaśnień od Izraela
Sikorski żąda wyjaśnień od Izraela/Inne
"Zaproponujemy rozmowy. Zależy, jak strona rosyjska na nie zareaguje. Być może będziemy w sporze co do kompletności raportu" - zapowiada szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski. "Ten raport przybliża nas do prawdy" - zastrzega.

Sikorski zadeklarował w czwartek wieczorem w "Kropce nad i" w TVN24, że polski rząd chce prowadzić rozmowy z państwem rosyjskim w celu uzgodnienia stanowisk w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Jak zaznaczył, "nie podjęto jeszcze decyzji, kto będzie reprezentował stronę polską", jednak jego zdaniem "najwłaściwszy" byłby minister SWiA Jerzy Miller.

"My zaproponujemy rozmowy, zależy, jak strona rosyjska na nie zareaguje, być może będziemy się różnili, być może w tej sprawie co do kompletności raportu będziemy w sporze. Nie mogę tego wykluczyć. My uważamy, że pojednanie polsko-rosyjskie, którego sobie życzymy, musi być oparte na prawdzie" - podkreślił minister.

Jak jednak dodał, jeśli nie uda się ustalić z Rosjanami wspólnego tekstu raportu, Polska ma możliwość odwołania się do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO).

Szef dyplomacji podkreślił, że ostatnie dni pokazały, że polski rząd miał rację, opierając się w śledztwie na konwencji chicagowskiej, która - jak zaznaczył - daje Polsce możliwość odwołania się od raportu MAK.

Powiedział, że w najbliższych dniach przedstawiony zostanie raport, który opracowała polska komisja badająca pod kierownictwem ministra Millera przyczyny katastrofy, a w następnej kolejności zaprezentowane zostaną wyniki śledztwa prowadzonego przez prokuraturę wojskową.

Sikorski ocenił, że raport MAK, wykluczając niektóre wersje katastrofy, "przybliża nas do prawdy", choć jest niekompletny. "Uważamy, że raport jest rzetelny w tym, co mówi, ale nie mówi wszystkiego" - powiedział minister.

Przypomniał też, że do dokumentu zostały dołączone polskie uwagi. "Strona rosyjska interpretuje to tak: 'proszę bardzo, jak ktoś chce znać stanowisko polskie, to może się z tym zaznajomić'. Nas to nie satysfakcjonuje" - zaznaczył Sikorski.

Szef MSZ był również pytany, jak wyobraża sobie w kwietniu tego roku wspólne, z Rosjanami, obchody pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej, jeśli strona rosyjska nie uwzględni w raporcie stanowiska Polski.

"Dzisiaj już wiemy, że była to nieszczęśliwa katastrofa lotnicza i nie widzę powodów, dla których nie moglibyśmy ofiar tej katastrofy opłakiwać razem, a kontrowersje co do przyczyn, zapewniam, będą się ciągnąć jeszcze latami. Przypomnę, że generał Władysław Sikorski zginął ponad pół wieku temu, a do dzisiaj są podnoszone jakieś wątpliwości" - zaznaczył szef MSZ.

"Uważam, że uroczystości po 6 miesiącach od katastrofy były dostojne, zrobione z empatią i z klasą. Mam nadzieję, że w takim duchu będziemy to robić także w pierwszą rocznicę" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj