Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński "zapiszczał" na sklepowej bramce. Co miał przy sobie?

9 czerwca 2011, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kaczyński "zapiszczał" na sklepowej bramce. Co miał przy sobie?
Newspix
Prezes PiS był tym wydarzeniem tak samo zaskoczony, jak i świadkowie. Jarosław Kaczyński wychodząc ze sklepu, głośno "zapiszczał".

Jak pisze "Fakt":

Jarosław Kaczyński wybrał się do księgarni Traffic na promocję książki Ryszarda Czarneckiego.

Nagle rozległo się głośne "piiiiiiiiiii", które zwróciło na prezesa uwagę wszystkich obecnych. Szef PiS musiał się zatrzymać i wyjaśnić obsłudze, że zaszło nieporozumienie.

Kaczyński niczego z księgarni nie wynosił, ale i tak świadkowie tego zdarzenia zaczęli tonąć w domysłach. Dlaczego bramka zapiszczała? Co prezes skrywał pod marynarką?

Okazało się, że Ryszard Czarnecki obdarował Jarosława Kaczyńskiego swoją książką. Nie podał jej jednak kasjerce, by rozmagnetyzowała pasek zabezpieczający ją przed kradzieżą. I dlatego bramka zapiszczała, gdy przechodził przez nią Kaczyński.

>>> Czytaj także: Szczypińska: Mąż Kaczyńskiej mnie nie przeprosił

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj