Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjne badania Macierewicza. Oto, co stało się z tupolewem

6 października 2011, 08:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sensacyjne badania Macierewicza. Oto, co stało się z tupolewem
Newspix
Do tej pory eksperci zespołu Antoniego Macierewicza uważali, że to nie brzoza była przyczyną katastrofy samolotu. Teraz mają nowe, sensacyjne tezy, które ich zdaniem rzucają nowe światło na katastrofę smoleńską.

"W miniony poniedziałek otrzymałem analizę prof. Nowaczyka rekonstruującą trajektorię poziomą lotu Tu-154, z której wynika, że polski samolot przeleciał ok. 4 m nad brzozą" - mówi "Gazecie Polskiej" szef parlamentarnego zespoły, wyjaśniającego katastrofę smoleńską, Antoni Macierewicz. Jego zdaniem, teoria profesora Nowaczyka całkowicie zaprzecza tezom raportu Millera i ustaleniom rosyjskich śledczych.

Jakie szanse mają Polacy, by poznać prawdę o Smoleńsku, skoro wyniki badań amerykańskich autorytetów naukowych – prof. Kazimierza Nowaczyka, które dostarczył Pan prokuraturze, premierowi Tuskowi i ministrowi Millerowi, i prof. Wiesława Biniendy, eksperta NASA – zostały zignorowane?

Macierewicz wyjaśnia, że nad danymi, które zdobył jego zespół pracują zachodni specjaliści. "Materiałem zgromadzonym przez zespół parlamentarny zajmują się teraz dwa amerykańskie laboratoria. Do zespołu, którym kierują prof. Nowaczyk i prof. Binienda, dołączyli specjaliści z firmy Boeing. W nasze badania zaangażowała się także firma, lider w dziedzinie modelowania i symulacji ciągłej. Jej specjalnością są w szczególności: aerodynamika, zastosowania o charakterze militarnym, balistyka, zwłaszcza badania uderzenia obiektu w cel" - mówi.

Jego zdaniem, tajemnicza firma przygotowała już pełną analizę uderzenia maszyny prezydenta w ziemię. "Wstępna analiza potwierdza diagnozę, którą przekazywaliśmy opinii publicznej. Rozrzut i kształt szczątków oraz wygląd miejsca, na którym te szczątki leżą, wykluczają możliwość roztrzaskania się samolotu przez uderzenie w ziemię. Kształt szczątków i ślady na ziemi wyglądałyby inaczej, gdybyśmy mieli do czynienia z rozpadem samolotu na skutek upadku. To są ciągle wstępne analizy – całość przedstawimy opinii publicznej, gdy otrzymamy komplet badań z USA" - dodaje "Gazecie Polskiej" . Według posła, tragedia zaczęła się, gdy przestała działać elektryka. 

Szef zespołu uważa, że w Polsce twa cisza wokół katastrofy, tymczasem amerykańscy eksperci rozpisują się na temat katastrofy samolotu. "W środowiskach tych istnieje bowiem świadomość konieczności zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, zwłaszcza wobec fałszywych – co już nie ulega wątpliwości – informacji MAK i komisji ministra Millera" - mówi tygodnikowi Macierewicz.

Dlaczego wcześniej naukowcy światowi nie zajęli się wyjaśnianiem przyczyn tej katastrofy? "Nikomu na świecie nie przyszło do głowy, że premier kraju, którego prezydent i ogromna część elity państwa zginęli w katastrofie, może akceptować kłamstwo na temat jej przyczyn" - tłumaczy poseł. Dopiero badania profesorów Biniendy i Nowaczyka, zdaniem Macierewicza otworzyły puszkę pandory. " Światowe instytucje zajmujące się bezpieczeństwem lotów i badaniem katastrof podejmują takie analizy także ze względu na bezpieczeństwo przyszłych lotów i interesy wielkich firm produkujących samoloty" - wyjaśnia "Gazecie Polskiej" poseł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Polska
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj