Dziennik Gazeta Prawana logo

Były minister złamał prawo. Włos mu z głowy nie spadł

28 listopada 2011, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były minister złamał prawo. Włos mu z głowy nie spadł
Newspix
Zlecając zamówienie bez przetargu, były minister MSWiA Jerzy Miller złamał prawo, ale nie poniósł kary. Komisja odpowiedzialności finansowej błędnie obliczyła, że firma dostała 75 tys. zł, podczas gdy były to niemal 4 mln zł.

Próba rozliczenia najważniejszego do niedawna polskiego urzędnika pokazuje, ile system ma poważnych luk i czemu jest w praktyce martwy. Na trop nieprawidłowości wpadli eksperci Najwyższej Izby Kontroli badający, jak powierzonymi sobie publicznymi środkami na rok 2009 gospodarzył wojewoda małopolski – wtedy właśnie Jerzy Miller. Sprawa powinna trafić do MSWiA, ale ponieważ w trakcie procedury Miller został szefem tego resortu, zajęła się nią komisja przy ministrze sprawiedliwości.

– Po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego rzecznik odmówił wszczęcia postępowania wyjaśniającego ze względu na znikomą szkodliwość czynu dla finansów publicznych – wyjaśnia Joanna Dębek.

Według NIK-owców Miller złamał prawo, gdyż nie zorganizował przetargu na budowę systemu informatycznego do obsługi zgłoszeń alarmowych pod numer 112. Zamówienia udzielił arbitralnie, z wolnej ręki, firmie CompWin, a zgodnie z prawem wolno mu było tak postąpić, tylko gdy kwota nie przewyższa równowartości 14 tys. euro (ok. 60 tys. zł). Komisja przyznała, że prawo złamano. – Zamawiający przy określeniu wartości zamówienia nie uwzględnił kosztów świadczenia stałej obsługi serwisowej – wyjaśnia Joanna Dębek.

Komisja uznała, że skutkiem tego błędu było przekroczenie progu, od którego należy przeprowadzić przetarg „zaledwie” o 20 tys.zł. Jednak z oficjalnych odpowiedzi na pytania „DGP” wynika, że skutkiem decyzji wojewody Millera było wydanie bez przetargów znacznie większych kwot.

– Niemal milion złotych w grudniu 2009 i w 2009 r. otrzymała firma CompWin. Firma Medium Soft (następca firmy CompWin) otrzymała kwotę 2,8 mln zł. Były to zamówienia realizowane z wolnej ręki – wynika z pism rzecznik wojewody małopolskiego Joanny Sieradzkiej. Oznacza to, że w rzeczywistości próg, od którego należy organizować przetargi, Jerzy Miller przekroczył 80-krotnie. Pytaliśmy komisję, czemu te fakty nie zostały uwzględnione, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Decyzję komisji działającej przy ministrze sprawiedliwości zaakceptował już wiceminister finansów – główny rzecznik dyscypliny finansów publicznych i jest ona ostateczna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj