Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy PiS straszy, Sikorski żartuje...

29 listopada 2011, 14:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gdy PiS straszy, Sikorski żartuje...
Newspix
Prawo i Sprawiedliwość chce postawić Radosława Sikorskiego przed Trybunałem Stanu. Minister Spraw Zagranicznych przyjmuje taką propozycję z uśmiechem. Przy okazji żartując: "Trybunał Stanu - poważna sprawa, więc nie wiem, czy powinienem się jeszcze na temat wypowiadać".

Cieszę się, że wreszcie mamy dyskusję o przyszłości UE, mam nadzieję, że opozycja przedstawi poważne kontrpropozycje - w ten sposób szef MSZ Radosław Sikorski skomentował we wtorek zapowiedź PiS dot. możliwości postawienia go przed Trybunałem Stanu.

"Trybunał Stanu - poważna sprawa, więc nie wiem, czy powinienem się jeszcze na temat wypowiadać" - żartował Sikorski podczas konferencji prasowej w Poznaniu.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że minister spraw zagranicznych swoim poniedziałkowym wystąpieniem w Berlinie - dotyczącym m.in. przyszłości UE - złamał konstytucję. Szef PiS uważa, że sprawa zasługuje na Trybunał Stanu.

Sikorski pytany przez dziennikarzy, co by powiedział na zarzut Jarosława Kaczyńskiego, że wspiera hegemonię Niemiec odpowiedział: "Tak jak w starym kawale. Jarosławowi Kaczyńskiemu wszystko kojarzy się z jednym." - Mamy bardzo niebezpieczny czas w Europie i miejsce mojego wystąpienia wybrałem świadomie. Tak aby zostało ono usłyszane i tak się stało - mówił szef MSZ i dodał, że zarzuty prezesa PiS jakoby jego pomysły ograniczały suwerenność Polski odpowiedział: "państwo z natury jest suwerenne, bo jeśli nie jest, to nie jest państwem."

"Cieszę się, że wreszcie mamy dyskusję o przyszłości UE, mam nadzieję, że opozycja przedstawi poważne kontrpropozycje. Ja zgłosiłem moje autorskie (propozycje), można się z nimi zgadzać lub nie, ale debata o przyszłości UE jest nam niezbędna, mamy poważny kryzys, od którego Polska nie ucieknie" - przekonywał minister. Powtórzył, że rozpad strefy euro byłby bardzo poważnym kryzysem także dla polskiej gospodarki.

"Jako Polska i jako prezydencja UE mamy obowiązek myśleć o alternatywnych scenariuszach" - powiedział Sikorski. Zastrzegł, że scenariusz "nic nierobienia" grozi bardzo poważnymi konsekwencjami.

Szef MSZ powiedział, że gdy Jarosław Kaczyński był premierem, to on miał wrażenie, że szef PiS "zaczyna rozumieć, że instytucje wspólnotowe, procedury europejskie (...) są najlepszym zabezpieczeniem przed hegemonią pojedynczych państw, a teraz zdaje się, że o tym zapomniał".

"Oczekuję, że w Sejmie będziemy wreszcie mówili o poważnych rzeczach, o naszym wyborze, czy straszyć Polaków, tak jak to robi opozycja, grać na naszych historycznie uzasadnionych lękach. Czy też zrobić, to co zaproponował premier (Donald) Tusk w expose i to co ja proponuję w polityce zagranicznej, to znaczy dołączyć do współprzywództwa w UE" - powiedział Sikorski. "Uważam, że to co my proponujemy jest ambitniejsze" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj