Donald Tusk, wracający z Afganistanu wraz z ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem, utknął w stolicy Armenii Erewanie. Samolot z polską delegacją miał międzylądowanie w celu uzupełnienia paliwa i utknął z powodu pogody.
Złe warunki atmosferyczne - padający śnieg i oblodzenie pasa startowego - spowodowały, że odlot do Warszawy został przełożony. Początkowo maszyna miała wystartować o godz. 7 rano czasu polskiego. Jednak rano ogłoszono, że samolot wystartuje o 10.00.
Premier Donald Tusk wraz z ministrem obrony odwiedził w czwartek polskich żołnierzy w Afganistanie, gdzie uczestniczył w ceremonii pożegnania pięciu polskich żołnierzy, którzy zginęli w środę w wyniku wybuchu miny-pułapki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|