Dziennik Gazeta Prawana logo

Świetna pensja przy ministrze. Gratka dla działaczy

27 grudnia 2011, 06:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Opozycja co jakiś czas żąda likwidacji gabinetów politycznych w rządzie. Tymczasem mają się one znakomicie. Najmłodszy pracownik gabinetu politycznego ministra w rządzie Donalda Tuska ma 21 lat.

Nowi ministrowie zatrudnili w gabinetach politycznych 60 osób. Najwięcej, siedmiu pracowników, ma minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. Jackowi Cichockiemu, szefowi MSW, pomaga sześć osób. Z reguły jednak szefowie resortów zatrudniają po 2-3 osoby. Najczęściej bardzo młode. Większość to dwudziestolatkowie, którzy wcześniej pracowali w biurach poselskich obecnych ministrów. To do nich, a nie do urzędników zastanych w ministerstwach mają zaufanie.

W gabinecie Boniego nikt nie skończył 30. roku życia. Młody zespół ma też nowy minister sprawiedliwości Jarosław Gowin – oprócz szefa gabinetu Piotra Dardzińskiego, dominuje w nim rocznik ’86. Sam Dardziński to doktor politologii i dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Z kolei szefem gabinetu ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza został 25-letni Konrad Korbiński, który wcześniej pracował m.in. dla SLD. Młodych wspiera też minister sportu Joanna Mucha. Szefową jej gabinetu została Anna Glijer, 27 lat, która wcześniej pracowała w jej biurze poselskim. Podobnie u ministra transportu Sławomira Nowaka – szefową gabinetu została 25-letnia Karolina Kleszcz. Poza nią w gabinecie pracuje m.in. doradca Jakub Łuczywo (22 lata).

Tylko dwoje ministrów nie ma zaplecza – szefowa MRR Elżbieta Bieńkowska i minister skarbu Mikołaj Budzanowski. – mówi Budzanowski.

Szef gabinetu ministra zarabia ok. 8 tys. zł brutto. Członkowie mają pensje między 3,6 a 4,7 tys. zł brutto, a asystenci polityczni mogą liczyć maksymalnie na niecałe 3,2 tys. zł.

Najwyższą pensję ma szef gabinetu politycznego premiera – zarabia ok. 9,5 tys. zł. Donald Tusk powierzył tę funkcję wieloletniemu asystentowi i doradcy, Łukaszowi Broniewskiemu, który ma 31 lat. W sumie w KPRM zatrudnionych jest 21 doradców i asystentów politycznych. Najmłodszy z nich ma 21 lat.

Opozycja co jakiś czas domaga się likwidacji gabinetów politycznych. W minionej kadencji postulował to PiS. Z kolei PSL proponował likwidację gabinetów, ale tylko w samorządach. Projekt utknął jednak w komisji. Ludowcy zapowiadają, że do niego wrócą. – Będziemy proponowali rozwiązania, które spowodują konieczne oszczędności dla budżetu, ale i nie będą pozbawiały polityków potrzebnego doradztwa – mówi „DGP” Krzysztof Kosiński, rzecznik PSL.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj