Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS chciało odwołać Biedronia, bo palił trawkę

12 stycznia 2012, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Biedroń z Ruchu Palikota pozostanie wiceprzewodniczącym sejmowej komisji sprawiedliwości. W czwartek posłowie odrzucili wniosek o jego odwołanie. Złożył go PiS, argumentując, że Biedroń przyznał się do palenia marihuany.

Wniosek o odwołanie Biedronia poparło sześcioro posłów z PiS i Solidarnej Polski. Przeciw było 13, a jeden poseł się wstrzymał.

Według stenogramu z listopadowej debaty w Sejmie nad expose premiera Donalda Tuska, Biedroń wtrącił słowa o marihuanie w przemówienie Roberta Telusa z PiS. - apelował Telus. W tym momencie z sali padły słowa Biedronia: "Ja palę. Palę".

Domagając się odwołania Biedronia, PiS podkreślał, że posiadanie środków odurzających jest zakazane przez ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, dlatego poseł, przyznający się do takiego czynu, nie powinien zasiadać w prezydium komisji zajmującej się sprawami przestrzegania prawa i praworządności. Beata Mazurek (PiS), która na czwartkowym posiedzeniu komisji uzasadniała wniosek o odwołanie Biedronia, wypomniała mu też, że jest oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta podczas manifestacji 11 listopada 2010 r. w Warszawie.

- powiedziała Mazurek. Dodała, że wiceprzewodniczący tej właśnie komisji

- odpowiadał Biedroń.

Jego zdaniem wniosek o odwołanie jest próbą zastopowania debaty nad karalnością za posiadanie niewielkiej ilości marihuany. - mówił Biedroń. Dodał, że w życiu prywatnym jest abstynentem - zarówno jeśli chodzi o palenie czegokolwiek, jak i picie alkoholu i korzystanie z używek.

Biedroń zarzucił też posłom PiS nierzetelność w opisie wydarzeń z 11 listopada 2010 r. Podkreślał, że został wówczas na demonstracji pobity przez policję, a sąd stwierdził, że m.in. naruszono procedurę zatrzymania i sfałszowano protokół. "Sprawa nie jest jednoznaczna" - zaznaczył.

- odpowiadała Mazurek. Podkreślała, że nad legalizacją posiadania narkotyków można dyskutować, gdy do Sejmu wpłynie projekt. - zaznaczyła.

Przewodniczący komisji Ryszard Kalisz (SLD) powiedział, że traktuje wypowiedź Biedronia jako wskazanie, że całkowita penalizacja posiadania narkotyków jest niezgodna z poglądami wolnościowymi. Ocenił, że przeciwnicy Biedronia nie zrozumieli tej formy ekspresji. Tłumaczył również, że miejsce w prezydium komisji należy się Ruchowi Palikota z racji parlamentarnego parytetu.

Z kolei Beata Kempa (Solidarna Polska) zarzuciła Biedroniowi budowanie kariery politycznej na legalizacji posiadania niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek.- podkreśliła.

Biedroń odpowiadał, że wniosek w jego sprawie tak naprawdę dotyczy wolności poglądów. - apelował tuż przed głosowaniem, w którym komisja zdecydowała, że nie zostanie odwołany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj