SP zapowiedziała skierowanie do komisji etyki wniosku o ukaranie Donalda Tuska za wypowiedź pod adresem szefa "S" Piotra Dudy, w której użył słowa "pętak". Wniosek do komisji w tej sprawie złożyło już PiS. Premier podkreślił, że określenie "pętak" nie odnosiło się do Dudy. Politycy Solidarnej Polski podkreślili na konferencji prasowej, że premier w trakcie sejmowej debaty nad wnioskiem Solidarności o referendum ws. wydłużenia wieku emerytalnego nazwał Dudę "pętakiem". Sam szef rządu wyjaśniał potem, że sformułowanie to w sposób oczywisty nie dotyczyło osoby szefa "S".
- powiedział na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie szef SP Zbigniew Ziobro.
Wiceszefowa SP Beata Kempa zapowiedziała, że jej klub skieruje wniosek do komisji etyki o ukaranie szefa rządu za tę - jak stwierdziła - "haniebną i niedobrą" wypowiedź, która nie powinna mieć miejsca w polskim parlamencie. - powiedziała Kempa.
Jak podkreśliła, zarówno temperatura jak i poziom dyskusji sejmowej na temat referendum emerytalnego nie zwalniają premiera od obowiązku powstrzymania się od obrażania gości, a w szczególności przedstawicieli wnioskodawców spoza Sejmu. Także klub PiS zareagował na tę wypowiedź Tuska. Szef klubu Mariusz Błaszczak wysłał w piątek po południu do szefa komisji etyki wniosek o ukaranie premiera.
- uzasadnił Błaszczak.
Według szefa klubu PiS komisja etyki musi niezwłocznie wezwać Tuska i .
Tusk podczas sejmowej debaty, odnosząc się do pytania we wniosku "S" o referendum, zwrócił się do szefa NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy mówiąc: .
Po tych słowach na sali sejmowej podniosła się wrzawa i słychać było okrzyki m.in. "hańba". Wtedy marszałek Sejmu Ewa Kopacz zarządziła przerwę, w której zebrał się Konwent Seniorów, a premier podszedł do szefa NSZZ "Solidarność".
Premier powiedział później z mównicy sejmowej, że w przerwie obrad podszedł do szefa NSZZ "S" i - dodał Tusk.