Natomiast szef BBN i jednocześnie sekretarz Rady Stanisław Koziej w przesłanym PAP komunikacie podkreślił, że tematyka posiedzeń RBN jest planowana z co najmniej z kilkunastodniowym wyprzedzeniem. "Temat przyszłości Marynarki Wojennej jest na tyle poważny, że nie powinien być dyskutowany ad hoc. W tej chwili taka debata na forum RBN byłaby przedwczesna. MON dopiero przygotował ogólną koncepcję, nad którą rozpoczęły się specjalistyczne, eksperckie dyskusje" - napisał Koziej. Zapewnił jednocześnie, że przyszłość MW z pewnością będzie przedmiotem obrad RBN w przyszłości.
W poniedziałek BBN poinformowało, że tematem posiedzenia RBN z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego i kierownictwa MON będzie reforma systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi oraz szkolnictwa wojskowego.
- powiedział Miller na poniedziałkowej konferencji prasowej w Gdyni.
Zdaniem polityka SLD realizacja tej strategii grozi całkowitą marginalizacją Marynarki Wojennej. - ocenił.
Miller zaznaczył też, że to uniemożliwiłoby np. Polsce uczestnictwo w różnych operacjach organizowanych przez NATO.
- dodał lider SLD.
Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek podkreśliła w rozmowie z PAP, że bieżąca sytuacja w Marynarce Wojennej oraz plany dotyczące Marynarki Wojennej były ostatnio omawiane podczas odprawy rozliczeniowo-koordynacyjnej kierowniczej kadry Ministerstwa Obrony Narodowej i sił zbrojnych. Zaznaczyła, że na ten temat wypowiadał się w swoim wystąpieniu prezydent oraz minister obrony. - dodała.
Z kolei rzecznik prasowy MON Jacek Sońta ocenił, że słowa Millera to bardzo polityczna wypowiedź posła z pomorskiego okręgu wyborczego. Jego zdaniem za komentarz powinny wystarczyć słowa dowódców, które padły, gdy w ub. tygodniu prezentowano projekt rozwoju Marynarki. Jej dowódca adm. Tomasza Mathea mówił wówczas: . Sońta przypomniał też opinię gen. Anatola Wojtana ze Sztabu Generalnego, który mówił, że jednostki, które mają trafić do Marynarki, pozwolą zarówno na obronę polskiego wybrzeża, jak i na udział w misjach sojuszniczych NATO.
W ubiegły czwartek w Gdyni - z udziałem szefa MON Tomasza Siemoniaka - zaprezentowano projekt koncepcji rozwoju Marynarki Wojennej, przygotowany przez Sztab Generalny WP we współpracy z dowództwem MW. Do 2030 roku resort obrony chce doposażyć Marynarkę m.in. w trzy okręty podwodne oraz okręt wsparcia operacyjnego. Program rozwoju Marynarki zakłada roczne wydatki w wysokości ok. 900 mln zł.
Do końca 2017 r. ma zostać wycofana korweta zwalczania okrętów podwodnych ORP "Kaszub". Do końca 2015 r. przestaną służyć dwie fregaty typu Oliver Hazard Perry, a rok wcześniej - dwa okręty rakietowe typu Tarantul (w ub.r. MON zrezygnował z remontu tych czterech jednostek).
Do 2022 r. skreślone ze stanu floty mają zostać trzy małe okręty rakietowe typu Orkan; w lutym Marynarka Wojenna zapowiadała, że mogą one służyć do początku lat 30., po przedłużeniu okresu eksploatacji. W miejsce wycofywanych jednostek MON chce pozyskać trzy okręty patrolowe z funkcją zwalczania min (jeden do 2026 r. i dwa do 2030 r.) i trzy "okręty obrony wybrzeża" (dwa do 2022 r. i jeden do 2026 r.).