Sobotnie wystąpienie Ziobry na marszu w obronie telewizji Trwam o ocenił prezydencki minister. Zdaniem Tomasza Nałęcza szef Solidarnej Polski zachowuje się jak "nieznośny bachor".
To jest polityka małego Dyzia, który, jak prezes podstępem postawił go w trudnej sytuacji, to piszczał cieniutkim głosikiem tam pod pomnikiem. Potem składał to na stan swojej choroby - mówił w "Tak jest" Tomasz Nałęcz. Zdaniem prezydenckiego ministra, jeśli Ziobro faktycznie był chory, to nie powinien iść na demonstrację i zarażać innych, tylko położyć się do łóżka.
Doradca Bronisława Komorowskiego twierdzi też, że Ziobro przestraszył się Kaczyńskiego, dlatego też zaatakował prezydenta. - kpi Nałęcz. I dodaje, że nawet, gdyby szef Solidarnej Polski rzucił się na chodnik przed Pałacem Prezydenckim i zaczął krzyczeć, to i tak niczego na głowie państwa nie wymyśli
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Powiązane
Zobacz
|