Zarząd Solidarnej Polski zawiesił na pół roku w prawach członka partii Bartosza Kownackiego - wynika z decyzji władz SP, do jakiej w czwartek wieczorem dotarła PAP. Kownacki w geście sprzeciwu złożył u marszałek Sejmu oświadczenie o wystąpieniu z klubu SP.
Według władz Solidarnej Polski, Kownacki w wypowiedziach publicznych w ostatnich kilku dniach zapowiadał możliwość opuszczenia klubu SP oraz wyprowadzenia z niego pięciu posłów, celem założenia własnego koła parlamentarnego, co - zdaniem liderów partii - stanowi oczywiste działanie na szkodę SP.
Jak dowiedziała się PAP, prezes SP Zbigniew Ziobro podczas bezpośredniej rozmowy z posłem Kownackim poprosił o zdementowanie tych wypowiedzi; Kownacki miał jednak odmówić.
Jak powiedział PAP członek władz SP, .
Zdaniem liderów SP, pomoc prawna rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej w przypadku posła powinna być spełniana honorowo, a nie za wynagrodzeniem.
Od decyzji o zawieszeniu przysługuje Kownackiemu prawo odwołania.
Kownacki w rozmowie z PAP powiedział, że władze SP podjęły tę decyzję "za jego plecami".
- powiedział Kownacki. Jak dodał, podobny wniosek o odejście z klubu SP złożył w czwartek także inny poseł SP.
- powiedział Kownacki
Jak podkreślił, . - powiedział Kownacki. Dodał, że w piątek na konferencji prasowej wyda stosowne oświadczenie.
Pytany, czy zamierza teraz wstąpić do PiS wyraził nadzieję, że w piątek uda mu się na ten temat porozmawiać z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.
W piątek mija termin, do kiedy politycy, którzy opuścili PiS mogą powrócić do tej partii. W połowie czerwca komitet polityczny PiS przyjął uchwałę, w której podkreślono, że politycy Solidarnej Polski do 27 lipca mają czas na powrót w szeregi PiS; jeśli tego nie zrobią, nie będą mogli kandydować w wyborach z list partii Jarosława Kaczyńskiego.
Politycy PiS, z którymi rozmawiała w czwartek PAP, liczą na powrót kilku posłów Solidarnej Polski. Zdaniem SP ultimatum Jarosława Kaczyńskiego miało na celu wyprowadzenie 5-7 posłów i rozbicie klubu SP w parlamencie. Jak twierdzą liderzy SP, tymczasem , a klub będzie dalej funkcjonował.