Dziennik Gazeta Prawana logo

Syn Kalemby stanął okoniem. PSL: Chylę czoło. Ustawił niektórych do pionu

30 lipca 2012, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Daniel Kalemba, syn Stanisława Kalemby (PSL) - kandydata na ministra rolnictwa, oświadczył w poniedziałek, że nie zamierza rezygnować z pracy w Agencji Rynku Rolnego. Politycy PSL uważają, że należy uszanować tę decyzję, a zmuszanie D. Kalemby do odejścia z ARR byłoby absurdem.

Premier Donald Tusk poinformował w piątek, że uzyskał zapewnienie od prezesa PSL, wicepremiera Waldemara Pawlaka, iż syn Stanisława Kalemby będzie gotowy zrezygnować z pracy w ARR. Daniel Kalemba, kierownik sekcji kontroli technicznej ARR w Poznaniu nie rozważa jednak rezygnacji z pracy w tym miejscu. Stanisław Kalemba podkreśla, że popiera decyzję syna.

- powiedział PAP w poniedziałek D.Kalemba.

- dodał.

Jak podkreślił, sekcja, którą kieruje, przeprowadza najwięcej kontroli w kraju spośród wszystkich oddziałów terenowych w Polsce. Daniel Kalemba przyznał, że nie widział piątkowej konferencji prasowej premiera, w trakcie której dziennikarze pytali o jego przyszłość w ARR. M - powiedział D.Kalemba.

Zdaniem kandydata na ministra rolnictwa Stanisława Kalemby decyzja syna nie powinna mieć wpływu na decyzje premiera dotyczącą jego przyszłości jako szefa resortu. - powiedział w poniedziałek PAP polityk PSL.

Nie chciał wyjaśnić, kogo i kiedy poinformował o decyzji, jaką podjął jego syn. - mówił S. Kalemba. Jego zdaniem syn jest jednym z wyróżniających się pracowników w ARR.

Szef klubu PSL Jan Bury zaznaczył, że syn S.Kalemby jest dorosłym człowiekiem i ma pełnię praw obywatelskich. - powiedział PAP Bury.

Według ludowców w sytuacji, gdy D.Kalemba jest jedynie kierownikiem sekcji kontroli technicznej ARR w oddziale w Poznaniu, nie będzie bezpośrednio podległy swojemu ojcu, gdy ten obejmie tekę ministra rolnictwa.

- powiedział PAP szef Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski.

Eugeniusz Kłopotek (PSL) uważa, że D.Kalembie należy się szacunek za odważną decyzję. - podkreślił.

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza rzecznika rządu Pawła Grasia w tej sprawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj