Po stronie Pussy Riot stanęli artyści i politycy. Do grona oburzonych wyrokiem łagru na dziewczyny dołączył Lech Wałęsa. Noblista chce napisać list do prezydenta Władimira Putina, w którym poprosi o uwolnienie aktywistek.
Lech Wałęsa, jak informuje Polskie Radio, chce napisać list do Władimira Putina. Będzie w nim prosił o uwolnienie aktywistek z Pussy Riot. Były prezydent uważa, że artystki wybrały niedopuszczalne metody, mimo to nie zasłużyły na tak surową karę, na jaką skazał je moskiewski sąd.
Aktywistki zostały zatrzymane w marcu po występie w cerkwi. Śpiewały "Bogurodzico przegoń Putina". Stały się za to wrogiem numer jeden Cerkwi i władz. Po szybkim procesie skazano je na dwa lata łagru.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polskie Radio
Powiązane
Zobacz
|