Jestem przeciwnikiem grzebania w papierach i przenoszenia grzechów
rodziców na dzieci. Natomiast sędzia Tuleya sam się w tę sytuację
wpędził. On stał się politykiem, już nie sędzią, ale celebrytą
chodzącym po mediach i opowiadającym o swoich poglądach. Jeśli ktoś
staje się politykiem, jest na celowniku – mówił w Radiu ZET poseł Prawa i
Sprawiedliwości, Jacek Sasin, w rozmowie z Moniką Olejnik.
Sasin skomentował artykuł Cezarego Gmyza o współpracy matki sędziego Igora Tulei ze Służbami Bezpieczeństwa.
– zapytała Monika Olejnik.
– mówił Sasin.
W końcu poseł doszedł jednak do tego, że grzebanie w teczkach i papierach nie odpowiada mu tylko „jeśli nie ma wpływu na dzisiejszą rzeczywistość”. – – mówił Sasin.
Przerwała mu Monika Olejnik, która zapytała czy na słowa Igora Tulei o podobieństwie metod CBA w czasach rządów PiS do niektórych metod stalinowskich miało wpływ wychowanie, jakiego udzieliła sędziemu w domu jego matka.
– odpowiedział poseł Sasin, zgadzając się jednak na to, że zajrzenie do teczki matki sędziego Tulei miało uzasadnienie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane