Zależy nam na podniesieniu wysokości świadczenia, które od września 2006 roku nie było waloryzowane - poinformował w Sejmie Tadeusz Tomaszewski.

Reklama

Poseł przypomniał, że w sierpniu ubiegłego roku zmienione zostało rozporządzenie określające wysokość dostępu do świadczeń rodzinnych. Nie zmieniono jednak wysokości tego zasiłku. Dlatego zdecydowaliśmy się na uregulowanie tej sprawy ustawowo - powiedział. Tomaszewski wyjaśnił, że są dwa rodzaje świadczeń pielęgnacyjnych.

Jeden to dodatek do emerytury lub renty dla osób powyżej 75 roku życia, który wynosi 203 zł i 50 groszy i jest waloryzowany wraz ze świadczeniem emerytalno- rentowym. Drugi to zasiłek pielęgnacyjny w wysokości 153 złotych, który przysługuje tym, którzy nie mają prawa do emerytury czy renty, dzieciom niepełnosprawnym oraz tym, których niepełnosprawność powstała po 16 roku życia.

Anna Bańkowska, była prezes ZUS uważa, że oba świadczenia powinny być wypłacane w tej samej wysokości. Czy jest sprawiedliwe, żeby jedni otrzymywali z tego samego powodu obok emerytury 203 złote, a inni, którzy nie mają emerytury, są równie starzy, równie niepełnosprawni, lub ich dzieci są równie niepełnosprawne otrzymywali 153 złote - pytała dziś podczas konferencji prasowej.

Sprawa - jak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej Tadeusz Tomaszewski - dotyczy prawie 920 tysięcy osób. Koszt jednorazowej podwyżki świadczenia to 450 milionów złotych.