Antoni Macierewicz o wydatkach uniwersytetu w Akron, na którym pracuje prof. Wiesław Binienda mówił jeszcze dwa miesiące temu.

Te badania kosztowały Uniwersytet w Akron blisko dwa miliony dolarów. Za to nie płaci polski podatnik, za to nie płaci polski rząd, za to płaci podatnik amerykański - podawał.

Przekonywał także, że Polski rząd uważa, że wkładanie w to pieniędzy nie ma żadnego znaczenia. Ale Amerykanie uważają inaczej i dlatego oni na to pieniądze asygnują - podkreślił także. 

Tymczasem - jak ustalił "Newsweek" - choć prof. Binienda zajmuje się obecnie badaniem przyczyn smoleńskiej katastrofy, to uniwersytet mu za to nie płaci.

Na to konkretne badanie nie przeznaczyliśmy żadnych funduszy - podała Eileen Korey odpowiedzialna za kontakty uczelni z mediami. Na obecnym etapie bliższych informacji nie ujawniono.