Nie będzie śledztwa w sprawie doniesienia posła Antoniego Macierewicza na prokuratorów smoleńskich - dowiedziało się Radio Merkury. Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości, prokuratorzy mieli odstąpić od weryfikacji informacji, że trzy osoby przeżyły katastrofę prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 roku.

Po miesięcznym analizowaniu doniesienia Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu odmówiła wszczęcia śledztwa - stwierdził rzecznik prokuratury, podpułkownik Sławomir Schewe. Jak dodał, że prokuratura ustaliła, że informacja o możliwości przeżycia katastrofy przez trzy osoby była niewiarygodna. - Można uznać, że miała ona charakter plotki i na miejscu została zweryfikowana negatywnie - powiedział podpułkownik Schewe.

Podkreślił również, że nie ma uzasadnionego podejrzenia, iż prokuratorzy popełnili przestępstwo. - Śledztwo wszczyna się, gdy zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa, a w tym przypadku takiego podejrzenia wobec prokuratorów, którzy brali udział w czynnościach katastrofy smoleńskiej, nie ma - powiedział rzecznik. Dodał, że uznano, iż zachowanie prokuratorów nie wyczerpuje znamion jakiegokolwiek przestępstwa.

Decyzja prokuratury jest prawomocna. Poseł Antoni Macierewicz zostanie o niej powiadomiony, ale nie przysługuje mu odwołanie.

W Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu nadal toczy się za to śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów wojskowych w Smoleńsku w 2010 roku.