Reklama

Podczas Forum Ekonomicznego Jarosław Kaczyński opowiedział się za wcześniejszymi wyborami. Jednak - jego zdaniem - najpierw władzę w Polsce powinien objąć rząd ponadpartyjny. Sugerował, że obecny gabinet nie jest gwarantem uczciwości wyborów, a w tej sprawie trzeba mieć ograniczone zaufanie.

Na poparcie swojej tezy podał to, że Sejm odrzucił poprawki PiS-owskie do ordynacji wyborczej, które miały zmniejszyć niebezpieczeństwo nadużyć.

Uczciwe wybory w Polsce wymagają ponadpartyjnego rządu - mówił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński krytykował też prezydenta. Wcześniej, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" wskazywał, że Bronisław Komorowski ma dziwne związki z ludźmi związanymi ze służbami i bronił istnienia WSI.

Z faktami trudno dyskutować - tak mówił w środę, pytany o te zarzuty. I wskazał, że niektórzy prezydenccy ministrowie niekoniecznie byli związani z opozycją demokratyczną. Skąd jest generał Koziej? Skąd jest pan Nałęcz? Czy on był w opozycji może, czy może w PZPR-ze? - pytał prezes PiS. Jarosława Kaczyńskiego dziwi dobór współpracowników przez prezydenta, w którego życiu był taki moment, że był w opozycji.

KACZYŃSKI ZA LUSTRACJĄ GOSPODARCZĄ I PODATKIEM TRANSAKCYJNYM

Prezes PiS potwierdził, że gdy jego partia dojdzie do władzy to wprowadzi podatek transakcyjny i sprawdzi przedsiębiorców.

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szef Prawa i Sprawiedliwości mówił, że duży, średni, a czasem nawet mały biznes w wielu przypadkach nadal stanowi przystań dla ludzi dawnego systemu. Za te słowa prezesa spotkała krytyka. On ją odpierał i atakował tych, którzy - jego zdaniem - bronią interesów ludzi, o których mówił w wywiadzie.

Jego zdaniem, bez "odblokowania różnych barier" nie da się rozkręcić polskiej gospodarki. Jedną z takich barier jest - w jego opinii - obecność w biznesie byłych członków służb specjalnych. Jarosław Kaczyński uważa, że bronienie tych osób jest tylko w ich interesie.
Prezes Kaczyński podtrzymał też swoją zapowiedź wprowadzenia podatku transakcyjnego.

Reklama

Zapewniał, że jego wprowadzenie nie spowoduje wycofywania się z polski zagranicznych inwestorów. Jego zdaniem, taki podatek byłby przydatny w czasie kryzysu jako dodatkowe źródło dochodu.

Szef PiS komentował też w Krynicy-Zdroju rządowe propozycje w sprawie OFE. Jego zdaniem, ich głównym celem jest ratowanie budżetu państwa.