Na jaw wychodzą nowe szczegóły sprawy posła Solidarnej Polski, który miał spotkać się z prostytutką. Okazuje się, że za noc w hotelu sejmowym zapłaciła Kancelaria Sejmu.
Poseł Piotr Szeliga z Solidarnej Polski miał spotkać się z prostytutką. Kobiecie jednak nie zapłacił, więc ta zaczęła go szantażować. Sprawą zajęła się policja. "Rzeczpospolita" dotarła do nowych szczegółów sprawy. Okazuje się, że polityk uzyskał zwrot kosztów za pobyt w hotelu. - informuje biuro prasowe Kancelarii Sejmu.
Jak tłumaczy się poseł? Początkowo zaprzeczał, że rozliczył pobyt za pieniądze podatników. Potem przyznał się, że chciał zwrotu kosztów, bo wykonywał ważne obowiązki poselskie. - tłumaczy. Wyjaśnia, że spotykał się w Lublinie z lokalnymi mediami, musiał więc gdzieś przenocować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Tematy: Piotr Szeliga
Powiązane