Ludowcom opłaca się sojusz z PO, dlatego z rządu nie odejdą. Tak przekonuje w rozmowie z IAR socjolog profesor Henryk Domański. Koalicja pęka w szwach po głosowaniach i akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W ostatni piątek partie rządzące wybroniły co prawda ministra spraw wewnętrznych, ale były szef PSL Waldemar Pawlak wstrzymał się do głosu. W tle głosowań było przeprowadzone dzień wcześniej przeszukanie u szefa klubu PSL Jana Burego.
Profesor Henryk Domański przekonuje, że ludowcy tylko lekko postraszą Platformę rozpadem koalicji. Do tej pory byli przewidywalnym koalicjantem, który choć straszył, to zawsze w ostatniej chwili decydował się na pozostanie w rządzie. To dlatego, że nie ma innego wyjścia - przekonuje wykładowca Polskiej Akademii Nauk. Jego zdaniem, kalendarz wyborczy nie sprzyja przeprowadzaniu rewolucji politycznej. Żadna inna partia nie będzie bowiem w stanie zagwarantować ludowcom takiej pozycji politycznej jaką mają teraz.
Jednak zdaniem posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Mieczysława Kasprzaka, ostatnie działania CBA mają związek z aferą taśmową. Tygodnik Wprost cytuje wypowiedzi przedstawicieli rządu sprzed kilku miesięcy, że trzeba. Dlatego podkarpacki parlamentarzysta domaga się jak najszybszego wyjaśnienia całej sprawy - uważa Kasprzak. - dodaje poseł.