"Wprost" pisze, że Sławomir Nowak był w PO delfinem typowanym na jednego z zastępców Donalda Tuska. Swoje życie poświęcił polityce i dlatego nie tak łatwo mu z tego zrezygnować.
- pytają dziennikarze "Wprost" polityka PO.
–– odpowiada poseł Platformy.
Sławomira Nowaka pogrążyła opisana przez tygodnik "afera zegarkowa", gwoździem do trumny była zaś "afera podsłuchowa". To właśnie Sławomir Nowak polecał znajomym restaurację "Sowa & Przyjaciele", polityk osobiście znał się z nagrywającym kelnerem. I to w końcu Nowak stał się bohaterem nagrania ocenianego, jako jedno z najbardziej bulwersujących. Na początku 2014 r. spotkał się w VIP roomie Sowy z Andrzejem Parafianowiczem, do niedawna wiceministrem finansów nadzorującym służby skarbowe. Prosił go o zablokowanie kontroli skarbowej i swojej żony: „”. „” – reagował na te słowa Parafianowicz.
CZYTAJ WIĘCEJ: Taśmy Nowaka: Chcą ją trzepać. STENOGRAM >>>>
Sam Nowak w wywiadzie dla „Newsweeka” zapowiedział kilka tygodni temu, że rozstaje się z polityką. Rozmowę ilustrowała okładka tygodnika ze zdjęciem Nowaka i hasłem „Odchodzę na zawsze”.
", ”, - mówił w wywiadzie.
Ostatnio stwierdził jednak, że decyzja o oddaniu mandatu jest subiektywna i może się zmienić.