Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze walczą o życie górników z Mysłowic. Trzech jest w stanie krytycznym

11 października 2014, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Poparzony gornik z Mysłowic
Poparzony gornik z Mysłowic/PAP
Trzech górników z Mysłowic jest w stanie krytycznym. Stan jednego z nich cały czas się pogarsza. Są tez jednak dobre wieści. Stan innych czterech poparzonych mężczyzn poprawia się.

Stabilizuje się stan większości górników poparzonych w wypadku w kopalni Mysłowice-Wesoła. Trzech wciąż jest w stanie krytycznym.Siedem osób przebywa na oddziale intensywnej terapii- mówi profesor Marek Kawecki z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Trzech jest w stanie krytycznym, w tym jeden w stanie pogarszającym się. Pozostałych czterech jest w stanie bardzo ciężkim, chociaż ich stan poprawia się.

Wczoraj do siemianowickiego szpitala został przyjęty jeszcze jeden górnik z wypadku. Poinformował o tym dyrektor oparzeniówki Mariusz Nowak. Istnieje podejrzenie, że u niego również nastąpiło poparzenie dróg oddechowych, chociaż w pierwszej chwili tego nie zdiagnozowano. Obecnie w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich przebywa 21 górników. 7 nadal jest na OIOM-ie, a pozostali na oddziale chirurgicznym.

ZOBACZ TAKŻE: Poseł PiS: Katastrofie w Mysłowicach można było uniknąć>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj