Zdaniem posła, im Donald Tusk dłużej milczy, tym bardziej wszyscy zaczynają podejrzewać, że Radosław Sikorski w wywiadzie dla politico.com powiedział prawdę, a we wtorek wieczorem po prostu go "zmuszono żeby sobie pamięć zablokował".
Rzecznik PiS porównał zachowanie byłego premiera do pierwszej wtorkowej konferencji marszałka Sikorskiego, który też nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy.
- powiedział rzecznik PiS.
W Sejmie czeka na rozpatrzenie wniosek PiS o odwołanie Radosława Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu.
Wczoraj Jarosław Kaczyński powiedział, że PiS będzie "stawiał" sprawę Sikorskiego i dyskusja na temat jego przyszłości się odbędzie, niezależnie od tego jakie są przewidywania co do wyniku tego głosowania.
Kilka dni temu w wywiadzie dla portalu politico.com Radosław Sikorski powiedział, że prezydent Putin chciał wciągnąć Polskę w rozbiór Ukrainy. Temat miał być poruszony przez prezydenta Rosji podczas rozmowy z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem w Moskwie, sześć lat temu. We wtorek wieczorem marszałek powiedział, że pamięć go zawiodła i spotkania Putin-Tusk w cztery oczy nie było.