Użytkownicy portalu społecznościowego z niedowierzaniem przekazują sobie screen ze strony sejm.gov.pl, na którym widnieje tytuł interpelacji złożonej przez Henryka Siedlaczka. Brzmi on:
W treści swojego zapytania, poseł PO wyjaśnia, dlaczego wybrał tak oficjalną drogę, by zadać pytanie o film "Gwiezdne Wojny".
Zdaniem Henryka Siedlaczka, data premiery tylko z pozoru jest kwestią błahą:
(pisownia oryginalna)
W rozmowie z dziennik.pl, poseł Siedlaczek wyjaśnia, dlaczego wybrał tak oficjalną drogę na zadanie pytania o filmową premierę:
Poseł twierdzi także, że zbieżność polskiej premiery ze światową, pomogłaby uniknąć szarej strefy, czyli drugiego obiegu tego filmu, co naraziłoby również na straty samego dystrybutora. Siedlaczek nie uważa także, by premiera "Gwiezdnych Wojen" była zbyt błahą kwestią, niezasługującą na sejmową interpelację.
Poseł czuje się usatysfakcjonowany, ponieważ wywołane przez niego zamieszanie, wpłynęło na zmianę daty premiery filmu.
Henryk Siedlaczek przyznaje także, że sam jest fanem "Gwiezdnych Wojen".
- zdradził nam polityk.