Poseł Adam Andruszkiewicz w interpelacji, którą kilka dni temu wysłano z Sejmu do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa zajął się ważnym problemem nazw pociągów dalekobieżnych. Szef Młodzieży Wszechpolskiej uważa bowiem, że . Nie podoba mu się więc, że od 13 grudnia 2015 koleje łamią tradycję.
Poseł podaje przykłady tych nazw, które jego zdaniem naruszają zasady. - czytamy.
Kolejne połączenie o złej nazwie, to jego zdaniem, także Aurora, - oburza się polityk Kukiz'15. Nie podobają mu się też pociągi, którym przydzielono nazwiska znanych Polaków - pisze o Władysławie Broniewskim i wspomina jego wiersze, sławiące komunizm. Atakuje też nazwanie jednego z pociągów na cześć Witolda Gombrowicza. - pyta w interpelacji Andruszkiewicz. Chce też wiedzieć, czy skład "Osterwa" nazwano na cześć słowackiego szczytu w Tatrach, czy może na cześć .
Lidera Młodzieży Wszechpolskiej oburzają też . Poseł krytykuje też przyznanie pociągom łacińskich i mitologicznych nazw. Jego zdaniem, łamie to ustawę o języku polskim.- pisze.
Dlatego polityk pyta, kiedy zakwestionowane nazwy zostaną zmienione. Domaga się też wyjaśnień, dlaczego w ogóle zmieniono zasady nazewnictwa. Interesuje go też, czy za te odpowiada resort infrastruktury, czy przewoźnik. Żąda też od ministerstwa, by podano stanowisko oraz imię i nazwisko człowieka odpowiedzialnego za całe to zamieszenie. Proponuje też, by zmieniono zasady i o nazwach ostatecznie decydowali nie przewoźnicy a państwowi urzędnicy.