Platforma Obywatelska i Nowoczesna krytykują projekt ustawy o mediach narodowych. W myśl propozycji Prawa i Sprawiedliwości, spółki prawa handlowego jakimi są Polskie Radio, TVP i PAP maja być przekształcone w instytucje państwowe. Telewizją narodową, narodowym radiem oraz Polską Agencją Prasową będą zarządzali dyrektorzy i Rada Mediów Narodowych. Ponadto, stosunek pracy pracowników nawiązany przed zmianami wygaśnie kwartał po dniu ogłoszenia nowej ustawy. W projekcie zapisano też, że media narodowe .
- ocenia projekt wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska z PO. Posłanka zwraca też uwagę, że obok Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji powstaje nowe ciało zarządzające mediami publicznymi, czym odbiera jej część kompetencji. Kidawa-Błońska podkreśla, że najpierw trzeba ustalić, w jaki sposób radio i telewizja mają być finansowane.
Grzegorz Furgo z Nowoczesnej też zwraca uwagę na brak przepisów mówiących o finansowaniu mediów publicznych. Jego zdaniem, projekt tak zwanej dużej ustawy medialnej to nic innego, jak powrót do czasów PRL-owskiego Radiokomitetu. Jak wyjaśnił, z tym kojarzy mu się Rada Mediów Narodowych i powoływanie przez jej szefa prezesów radia i telewizji. Jego zdaniem, w nowych przepisach chodzi o - jak to określił - nałożenie mediom kagańca. Poseł dodał, że PiS chce zniszczyć Polskie Radio i TVP.
Z kolei wiceszef klubu Kukiz'15 Marek Jakubiak pozytywnie ocenia założenia nowych regulacji. Wyjaśnia, że likwidacja zakładu pracy i stworzenie w to miejsce kolejnego na nowych zasadach pozwoli uniknąć masowych zwolnień oraz wypłacania odpraw. Jak dodaje, zwolnienia zapewne będą, ale weryfikacją obecnych kadr ma być oferta zatrudnienia już w nowej instytucji.
Sam Paweł Kukiz przypomina zaś, że jego ugrupowanie ma własny pomysł na media publiczne. Zgadza się jednak z częścią postulatów zapisanych w projekcie ustawy autorstwa PiS. - wyjaśnia Paweł Kukiz.