- powiedziała Śledzińska-Katarasińska na piątkowej konferencji w Sejmie.
Platforma i PSL chcą, by w posiedzeniu komisji wzięli udział: szefowie TVP Jacek Kurski i Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk, przedstawiciele Towarzystwa Dziennikarskiego, którym kieruje red. Seweryn Blumsztajn z Gazety Wyborczej i innych działających w Polsce stowarzyszeń dziennikarskich, a także reprezentantów Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i - jeśli wyrażą chęć wzięcia udziału w obradach komisji - także zwolnionych dziennikarzy.
Urszula Pasławska (PSL) oceniła, że po grudniowej nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji i zmianie kierownictwa w TVP i PR w obu tych mediach skończył się pluralizm w doborze tematów i obiektywizm przekazywanych informacji. - - powiedziała posłanka Stronnictwa.
Jak dodała, obecna sytuacja w mediach publicznych skutkuje zwolnieniami lub odejściem dziennikarzy z TVP. Jej zdaniem, dziennikarze również boją się "zdawać trudne pytania w imieniu Polek i Polaków". - podkreśliła Pasławska.
- dodała posłanka PSL. W jej ocenie, "tak trudnej sytuacji w mediach publicznych do tej pory nigdy nie było".
Śledzińska-Katarasińska chce z kolei zapytać na komisji, czy dla PiS najlepszymi wzorami funkcjonowania mediów publicznych są "wzory autorów stanu wojennego". -- zaznaczyła posłanka Platformy.
Zgodnie z art. 152 regulaminu Sejmu, na pisemny wniosek co najmniej jednej trzeciej liczby członków komisji jej przewodniczący obowiązany jest zwołać posiedzenie komisji. Ma na to 30 dni.
W ostatnich dniach z TVP Info zwolniono trzy wydawczynie: Izabelę Leśkiewicz, Magdalenę Siemiątkowską i Małgorzatę Serafin. Według wtorkowego oświadczenia Telewizyjnej Agencji Informacyjnej w sobotę, 12 marca Leśkiewicz i Siemiątkowska "uznały, że protest KOD-u powinien być dominującym wydarzeniem w serwisach informacyjnych TVP Info", natomiast w opinii dyrekcji TAI "protest KOD-u był ważnym, ale nie jedynym tematem dnia".
Jak poinformowano w oświadczeniu TAI "w związku z odmową wykonania powierzonych zadań programowych, odmową zaproponowania alternatywnych pomysłów programowych i porzuceniem miejsca pracy, co bezpośrednio zagroziło ciągłości emisji TVP INFO, dyrektor TAI Mariusz Pilis zdecydował o natychmiastowym zakończeniu współpracy" z Izabelą Leśkiewicz i Magdaleną Siemiątkowską.
Małgorzata Serafin z kolei - jak podano we wtorkowym oświadczeniu TAI - odmówiła na antenie TVP Info emisji dwóch materiałów reporterskich, które powstały dzień wcześniej w "Wiadomościach". TAI - jak podano - kończy z nią współpracę "w trybie natychmiastowym".
W czwartek do decyzji szefa TAI odniosły się trzy zwolnione wydawczynie. Z ich oświadczenia wynika, że Leśkiewicz i Siemiątkowska nie zgodziły się, by TVP Info nie transmitowało na żywo przemówień podczas marszu KOD, ani momentu, kiedy marsz rusza sprzed Trybunału Konstytucyjnego. W tym czasie kierownictwo stacji chciało transmitować konferencję Episkopatu Polski na temat Światowych Dni Młodzieży, która także odbywała się w tym dniu o godz. 12. "Wydawcy zaproponowali, aby odwrócić kolejność i najpierw pokazać na żywo fragment manifestacji, a następnie retransmitować konferencję Episkopatu Polski. Dyrektor TAI Mariusz Pilis nie zgodził się na takie rozwiązanie" - czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem jego autorów, wydawcy tego dnia- głosi oświadczenie.
Dziennikarki napisały też w swym stanowisku, że "materiał z tezą o strzelaniu do demonstrantów zrealizowały Wiadomości TVP". "Następnego dnia jego emisji odmówiła Małgorzata Serafin twierdząc, że jest on jednostronny i nierzetelny" - czytamy.
Po wprowadzonych przez PiS zmianach w mediach publicznych, z pracą w TVP pożegnało się wielu dziennikarzy, m.in. Beata Tadla, Piotr Kraśko, Justyna-Dobrosz-Oracz, Hanna Lis, Diana Rudnik, Jarosław Kulczycki, Milena Kruszniewska, Karolina Lewicka, Jacek Tacik, a z Polskiego Radia m.in. Jerzy Sosnowski, Katarzyna Pilarska, Przemysław Szubartowicz, Kamila Terpiał.