Informując na briefingu prasowym w Sejmie o powołaniu nowego zespołu parlamentarnego, posłowie PO, Nowoczesnej i PSL odnosili się do czwartkowego referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie dalszego członkostwa tego kraju w Unii Europejskiej.
Adam Szłapka (Nowoczesna) ocenił, że . - dodał.
Wtórowała mu Agnieszka Pomaska (PO).- podkreśliła.
Posłanka PSL Andżelika Możdżanowska zauważyła, że posłowie nie mają wpływu na wynik referendum. - podkreśliła
Wśród tematów obrad zespołu mogą się znaleźć m.in. kwestie relacji UE i strefy euro, przyszłości strefy Schengen, kryzysu uchodźczego.
W dyskusji nad przyszłością Unii aktywną rolę powinien odegrać - zdaniem Szłapki - także parlament. - mówił.
Według Michała Stasińskiego (Nowoczesna), oprócz "pogłębionej debaty nad przyszłością UE" do głównych celów działania zespołu ma należeć prowadzenie konsultacji społecznych dotyczących przewidywanych zmian instytucjonalnych i prawnych w Unii. Do udziału w konsultacjach zapraszani mają być m.in. przedstawiciele organizacji pozarządowych, eksperci i przedstawiciele instytucji europejskich. Polityk zapowiedział też współpracę z podobnymi zespołami funkcjonującymi w parlamentach innych krajów członkowskich UE.
- dodała Pomaska.
Jak poinformował Szłapka, dokumenty informujące o założeniu zespołu, wraz z "prawie pięćdziesięcioma" podpisami posłów z trzech klubów, zostały przekazane do marszałka Sejmu w czwartek. Prace zespołu mają rozpocząć się na kolejnej sesji parlamentu.