Dziennik Gazeta Prawana logo

Siostra Misiewicza pracownicą PGZ? Rzecznik MON zaprzecza

10 września 2016, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz/PAP Archiwalny
Spokojnie czekam na ocenę prokuratury, ponieważ prawo nie zostało złamane - napisał w sobotnim oświadczeniu rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz. To reakcja na informację, że PO składa zawiadomienie do prokuratury ws. powołania Misiewicza do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

- - zaznaczył.

Klub PO chce, by prokuratura przyjrzała się powołaniu do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza; jeszcze w piątek do stołecznych śledczych miało trafić zawiadomienie w tej sprawie. Zdaniem PO Misiewicz i osoby, które powoływały go w skład rady nadzorczej PGZ, mogły w tej sprawie popełnić przestępstwo opisane w art. 231 Kodeksu karnego. Przepis ten mówi, że .

Misiewicz przesłał PAP oświadczenie w związku z - jak napisał - "nieustającymi atakami mediów i opozycji". Napisał w nim, że powołanie do rady nadzorczej PGZ odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w tym z Kodeksem Spółek Prawa Handlowego.

Jak podkreślił, .

Dodał, że warunkiem jego powołania do tej rady była rezygnacja z zasiadania w innej radzie nadzorczej, co też uczynił. - - poinformował rzecznik MON.

Odnosząc się do zarzutów dotyczących wymogów, jakie powinien spełniać szef gabinetu politycznego, Misiewicz przypomniał, że zgodnie z par. 6 rozporządzenia Rady Ministrów dot. gabinetów politycznych każdy minister sam o tym decyduje. Dodał, że za funkcję rzecznika prasowego MON nie pobiera żadnego wynagrodzenia; jak również za pełnienie funkcji konsultanta merytorycznego programu "Nasza Armia" (emitowanego w TVP).

- - wymienił Misiewicz.

Co jest w doniesieniu PO?

Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej PGZ wynika, że Misiewicz, szef gabinetu szefa MON Antoniego Macierewicza i rzecznik resortu, zasiada też w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. We wtorek "Rzeczpospolita" podała, że Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych. Nie ma także - jak podawały media - ukończonych studiów wyższych. Prasa informowała też, iż ze statutu PGZ wykreślony został zapis o tym, że kandydat na członka jej rady nadzorczej powinien przejść państwowy kurs na członków rad nadzorczych.

- - powiedział w piątek poseł PO Cezary Tomczyk z sejmowej komisji obrony narodowej.

Jak dodał, chodzi o sprawdzenie, czy do zmiany przepisów statutu Polskiej Grupy Zbrojeniowej doszło tylko ze względu na to, by Misiewicz mógł zasiadać w radzie nadzorczej PGZ. PO chce też, by śledczy zbadali, czy statut PGZ jest zgodny z rozporządzeniem Rady Ministrów dot. wymagań, jakie muszą spełniać kandydaci na członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Chodzi o wymóg legitymowania się wyższym wykształceniem i odbycia kursu dla członków rad nadzorczych.

Platforma chce ponadto, by prokuratura ustaliła, czy Misiewicz ma prawo pełnienia funkcji szefa gabinetu politycznego szefa MON. Informując o zamiarze złożenia zawiadomienia PO przypominała też doniesienia medialne, według których siostra Misiewicza miałaby być pracownicą PGZ. Jednak Misiewicz w swoim oświadczeniu zapewnił: .

Szef MON Antoni Macierewicz pytany kilka dni temu w Krynicy o zasiadanie swego rzecznika i szefa gabinetu w radzie nadzorczej PGZ, podkreślił, że Bartłomiej Misiewicz jest tam jego bezpośrednim reprezentantem. - – mówił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj