Dziennik Gazeta Prawana logo

Dni Kwiatkowskiego już policzone? Sejm uderza w NIK, szykuje się zmiana prezesa

15 września 2016, 07:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski/PAP Archiwalny
Posłowie nie przyjęli wczoraj sprawozdania Najwyższej Izby Kontroli za ubiegły rok. Zdarzyło się to po raz pierwszy w historii. Choć odrzucenie sprawozdania nie pozwala na zainicjowanie procedury odwołania szefa NIK, to zdaniem komentatorów stanowi przygotowanie gruntu pod usunięcie go ze stanowiska i zdyskredytowania instytucji.

Wczorajsze głosowanie przeprowadzono w atmosferze wątpliwości co do jego legalności. Ustawa o NIK zobowiązuje prezesa tej instytucji do corocznego przedstawiania sprawozdania z działalności, ale przepisy nie przewidują, by Sejm nad nim debatował ani tym bardziej głosował za jego przyjęciem czy odrzuceniem.

Prowadzący obrady marszałek Kuchciński przytoczył opinię biura legislacyjnego Sejmu, które odwoływało się do... regulaminu Sejmu. Wynika z niej, że parlament nie tylko zapoznaje się ze sprawozdaniem, ale i je rozpatruje. A to oznacza, że ma obowiązek się do niego ustosunkować poprzez jego przyjęcie lub odrzucenie.

Nie wszystkich to przekonuje. – S – mówi dr hab. Jacek Zaleśny z Wydziału Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. – – dodaje prawnik.

– komentuje prof. Wawrzyniec Konarski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – dodaje prof. Konarski.

Poseł Tadeusz Dziuba z Prawa i Sprawiedliwości, przytaczając powody, dla których sprawozdanie prezesa NIK zostało odrzucone, wskazywał na wadliwy sposób zarządzania tą instytucją: zatrudnianie z pominięciem otwartych konkursów i nadmierne zbiurokratyzowanie pracy kontrolerów. – – mówił w Sejmie poseł Dziuba.

– mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes izby.

Nie jest tajemnicą, że PiS dąży do odwołania go ze stanowiska. Po pierwsze, jest on byłym ministrem sprawiedliwości w rządzie PO i został wybrany na prezesa izby za rządów tej partii. Po drugie, wkrótce ma usłyszeć zarzuty przekroczenia uprawnień przy obsadzaniu stanowisk w NIK. Miał pomagać w wygrywaniu konkursów protegowanym Jana Burego z PSL. W obecnym stanie prawnym dopóki nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem, nie ma możliwości odwołania Kwiatkowskiego ze stanowiska prezesa NIK.

– ocenia dr hab. Zaleśny, który dodaje, że trwają już prace nad nowelizacją ustawy o NIK, która pozwoliłaby na rozpoczęcie procedury odwołania Kwiatkowskiego już po postawieniu zarzutów, a nie dopiero w wyniku wyroku skazującego. – – wskazuje ekspert.

Jak podkreślają komentatorzy, odrzucenie sprawozdania da też wygodny pretekst do dezawuowania wyników prowadzonych przez NIK kontroli. – – wskazuje prof. Wawrzyniec Konarski.

Zwłaszcza że, jak przypomina dr Jacek Zaleśny, do tej pory NIK przedstawiała raporty z działania różnych instytucji publicznych jeszcze z okresów przypadających na kadencje poprzedniego rządu. – – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj