- Skala korupcji, kolesiostwa, nepotyzmu, które rozlały się w Polsce w ostatnich 10 miesiącach dawno nie była widziana - mówił Petru podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Reklama

Stwierdził, że w "dobrej zmianie chodziło o to, by przejąć spółki Skarbu Państwa, samorządy i obsadzać swoimi najbliższymi kumplami".

Petru powiedział, że jest cała masa osób, które dostały "po kumplowsku" posady w ważnych spółkach SP. Wymienił w tym kontekście 40 osób, m.in. Bartłomieja Misiewicza - bliskiego współpracownika szefa MON Antoniego Macierewicza - który wszedł w skład rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wskazał też na członkinię rady nadzorczej PGE Janinę Goss, która jest - jak mówił Petru - bliską przyjaciółką Kaczyńskiego (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>) oraz na prezesa Tauronu Wydobycie Zdzisława Filipa, "kolegę Beaty Szydło z podstawówki", czy prezesa PKN Orlen i b. posła PiS Wojciecha Jasińskiego.

- Wiele z tych osób nie ma jakichkolwiek kompetencji do zasiadania w tych ciałach, do których zostali powołani (...). Ich niekompetencja może oznaczać działanie na szkodę spółek, do których zostali oni powołani - powiedział Petru.

Stwierdził też, że nie jest możliwe, by Jarosław Kaczyński, czy premier Szydło nie wiedzieli wcześniej o nieprawidłowościach i dlatego - ocenił - są współwinni takiej sytuacji. Jarosław Kaczyński podejmuje wszystkie decyzje personalne i jestem przekonany, że do niego to dochodziło - mówił szef Nowoczesnej.

Petru zaznaczył, że ewentualna dymisja obecnego szefa MSP nie oznacza jednak, że na kierownicze stanowiska w spółkach SP nie zostaną powołane nowe osoby - kumple nowego ministra.

Za słowami szefa Nowoczesnej poszła akcja na Twitterze. Adam Kądziela, szef młodzieżówki tej partii zamieszczał twitty, w których wymieniał owych wspomnianych przez Ryszarda Petru "Misiewiczów", a hasztag zyskiwał na popularności.

Wśród wymienionych osób są m.in.: 26-letni syn eurodeputowanego PiS Ryszarda Czarneckiego, który jest doradcą w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, Sabina Bigos-Jaworowska, zasiadająca w radzie nadzorczej spółki PL2012+, przedstawiona jako "koleżanka premier Szydło" i dyrektor szpitala w Oświęcimiu, a także Zbigniew Lasek - szef ds. bezpieczeństwa w PKN Orlen, były ochroniarz Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy i Beaty Szydło.