Dziennik Gazeta Prawana logo

SPÓR O TK. Po odejściu Rzeplińskiego może nastapić i pat, i paraliż

26 października 2016, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Andrzej Rzepliński
Andrzej Rzepliński/Agencja Gazeta
Konflikt o Trybunał Konstytucyjny nie zakończy się wraz z upływem kadencji prezesa Andrzeja Rzeplińskiego. Wybór jego następcy może przerodzić się w kolejną próbę sił między TK a rządzącą większością.

Już wczoraj mieliśmy przedsmak tego, co może się stać. Prezydent nie przysłał swojego przedstawiciela na rozprawę w sprawie własnej skargi dotyczącej ustawy o kuratorach sądowych. Powód? Prezes Andrzej Rzepliński nie dopuszcza do orzekania sędziów wybranych w tej kadencji, których zaprzysiągł Andrzej Duda, czyli Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha. Trybunał odroczył rozprawę do 29 listopada.

Kwestia trzech sędziów jest istotna, nie tylko jeśli chodzi o udział w rozprawach, ale także wybór kandydatów na następcę Rzeplińskiego. Wszystko rozbijać się będzie o to, w jakim składzie obradować będzie zgromadzenie ogólne sędziów TK. Ma ono najpierw zatwierdzić regulamin wyboru, a następnie takiego wyboru dokonać. W zeszłym tygodniu odbyło się posiedzenie w sprawie regulaminu. Posłowie PiS informują, że nie została do niego dopuszczona wspomniana trójka sędziów. Zapytaliśmy o to biuro prasowe TK. odpowiedziało.

Wszystko wskazuje na to, że Rzepliński chce uniemożliwić wzięcie udziału tej trójce w decyzjach dotyczących wyboru nowego prezesa TK. Na pewno spotka się to z ostrą krytyką PiS.pyta poseł Stanisław Piotrowicz. Czy taka decyzja prezesa TK ma oparcie w przepisach? Ustawa o TK stanowi, że „Zgromadzenie ogólne tworzą wszyscy sędziowie Trybunału”, nie czyni więc rozróżnienia na sędziów orzekających i nieorzekających.

podkreśla dr hab. Marek Dobrowolski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Na razie nie wiadomo, kiedy zgromadzenie ogólne ponownie zajmie się regulaminem wyboru kandydatów na prezesa. Wszystko wskazuje na to, że rozstrzygające o dalszym przebiegu wypadków będzie orzeczenie dotyczące trybu wyboru prezesa. Rozprawa ma się odbyć 7 listopada. Wniosek skarżący przepisy najnowszej ustawy uchwalonej przez Sejm złożyli w lipcu posłowie PO i Nowoczesnej. Nie podoba im się, że zgromadzenie ogólne ma przedstawić prezydentowi trzech kandydatów, gdy w poprzedniej procedurze było dwóch. Posłowie skarżą także przepis, który daje każdemu sędziemu tylko jeden głos. mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Gra idzie o to, czy wśród kandydatów przedstawionych prezydentowi znajdzie się sędzia wybrany przez obecny Sejm głosami PiS. Jeśli tak, to wybór Andrzeja Dudy padnie zapewne na niego. Szykuje się też kolejna odsłona sporu. Duda może uznać, że skoro w zgromadzeniu nie brali udziału wszyscy sędziowie TK, to zarówno uchwała w sprawie regulaminu TK, jak i ta, którą zgromadzenie podejmie w sprawie przedstawienia mu kandydatów na prezesa TK, mają poważne wady formalne. przekonuje Borys Budka z PO.

replikuje Stanisław Piotrowicz.

W takim przypadku prezydent może odmówić powołania następcy Rzeplińskiego. przyznaje dr Dobrowolski. I dodaje, że jego zdaniem takie działanie prezydenta byłoby logiczne i z jego perspektywy uzasadnione. Zdaniem prezydenta ci sędziowie, którzy mają nie zostać dopuszczeni do udziału w zgromadzeniu, są pełnoprawnymi członkami TK. podkreśla konstytucjonalista. Pytanie, co zrobi Duda, jest otwarte. –podkreśla jego rzecznik Marek Magierowski.

Jeśli Duda zakwestionuje wybór zgromadzenia ogólnego, spadnie na niego krytyka opozycji. mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz. Co w sytuacji, gdy prezydent nie wskaże nowego prezesa TK, po tym jak 19 grudnia zakończy się kadencja Rzeplińskiego? Wówczas, zgodnie z ustawą o TK, rządzić będzie wiceprezes TK Stanisław Biernat. Tyle tylko, że jemu również nie pozostało zbyt dużo czasu do końca kadencji.

Profesor Biernat odejdzie z TK w czerwcu 2017 r. Nie oznacza to jednak, że w trybunale zapanuje bezkrólewie. Ustawa stanowi, że w razie przeszkód w sprawowaniu obowiązków prezesa i wiceprezesa, zastępuje ich sędzia wyznaczony przez prezesa TK. W razie gdyby prezes nie mógł wskazać swojego tymczasowego zastępcy, stery przejmuje sędzia najstarszy wiekiem. Obecnie taką osobą jest urodzony w 1941 r. Stanisław Rymar. kwituje Marek Dobrowolski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj