Rafał Grupiński, "minister kultury" w gabinecie cieni PO i jego zastępca, senator Jerzy Fedorowicz podsumowali w poniedziałek rok rządu Beaty Szydło i szefa resortu kultur, wicepremiera Piotra Glińskiego w obszarze kultury.
- ocenił Grupiński.
dodał poseł PO. Według niego, wyrazem tej ideologii jest m.in. polityka historyczna obecnego rządu.
Grupiński zarzucał obecnie rządzącym "czystki personalne". - wyliczał polityk PO.
- podkreślił "minister kultury" w gabinecie cieni PO.
Grupiński wytknął resortowi kultury "niechęć" do sztuki współczesnej. powiedział poseł Platformy.
Kolejny jego zarzut pod adresem obecnie rządzących dotyczył upolitycznienia mediów publicznych. ocenił polityk PO.
Jego zdaniem, media publiczne są obecnie w fatalnym stanie ze względu na masowe zwolnienia oraz jednostronne, pełne "propagandy partyjnej do granic wytrzymałości intelektualnej" serwisy informacyjne. powiedział Grupiński.
Jego krytyka dotyczyła również braku wyższych nakładów na rozwój czytelnictwa i inwestycje infrastrukturalne w dziedzinie kultury.- zaznaczył Grupiński.
Polityk mówił też, że MKiDN "kompletnie zaniedbało" szkolnictwo artystyczne w przygotowywanej przez rząd reformie edukacji. mówił poseł PO.
Senator Fedorowicz skrytykował niektóre dotacje resortu kultury. powiedział polityk Platformy.
Skrytykował też rząd za wsparcie dla filmu "Smoleńsk" oraz pomysł połączenia muzeów: II Wojny Światowej i Westerplatte. Według niego, plany te mają na celu pozbycie się dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, prof. Pawła Machcewicza, ponieważ ma on inne spojrzenie na politykę historyczną niż Prawo i Sprawiedliwość.