Błaszczak pytany w piątek w programie "24 pytania" w Polskim Radiu 24 czy w związku z okupowaniem przed opozycję sali plenarnej Sejmu będzie miał spokojne święta odpowiedział, że "ważne, żeby wszyscy mieli spokojne święta".
- wyraził nadzieję minister.
- dodał szef MSWiA.
Minister zauważył, że w ubiegły piątek została także przyjęta przez Sejm ustawa odbierająca przywileje funkcjonariuszom SB. - ocenił.
Zdaniem szefa MSWiA większość Polaków jest "przeciwna awanturnictwu politycznemu" i obecnym działaniom opozycji.
Pytany o to, czy piątkowe głosowanie na Sali Kolumnowej jest ważne odpowiedział, że jest ważne i nie ma powodów, dla których miałoby być powtarzane. - - dodał.
W czwartek Błaszczak zapewnił w Polsat News, że opozycja nie będzie "wyciągana" z sali plenarnej, a jeśli nie ustąpią, wówczas obrady będą odbywały się w Sali Kolumnowej. Pytany w nawiązaniu do tej wypowiedzi, czy "posłowie będą wynoszeni" odpowiedział, że nie będą.
- zaznaczył.
Jak poinformował policja, która przebywała przed Sejmem w nocy z piątku na sobotę oraz we wtorek, kiedy odbyła się manifestacja KOD i opozycji "była nieuzbrojona".
Protest opozycji na sali plenarnej Sejmu ma trwać do 11 stycznia. Na sali plenarnej rotacyjnie przebywać będzie kilkudziesięcioosobowa grupa posłów PO – ustalił w czwartek klub Platformy. 11 stycznia, kiedy zaplanowane jest kolejne posiedzenie Sejmu, politycy opozycji mają ponownie zablokować mównicę sejmową.
W Senacie, który 11 stycznia prawdopodobnie rozpocznie prace nad budżetem na 2017 r., Platforma będzie bojkotować obrady izby. Opozycja uważa piątkowe głosowania budżetowe w Sali Kolumnowej Sejmu za nielegalne; domaga się ich powtórzenia.
Nowoczesna, której politycy również każdego dnia przebywają w Sejmie, także ma już rozpiskę "dyżurów", obejmującą najbliższe dni aż do Sylwestra. Taką informację przekazała w środę PAP wiceprzewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. -– podkreślił w czwartek lider Nowoczesnej Ryszard Petru.
W miniony piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego posła PO Michała Szczerby; wówczas została ogłoszona przerwa. Obrady Sejmu zostały wznowione przez marszałka w Sali Kolumnowej, tam odbyły się głosowania, m.in. nad budżetem na 2017 r. Niektórzy z posłów opozycji weszli do Sali Kolumnowej, ale nie brali udziału w głosowaniach, twierdzili, że nie było w nich kworum i że były one nielegalne.
Marszałek Sejmu po głosowaniu nad budżetem na 2017 r. podał, że w głosowaniu tym udział wzięło 236 posłów, za jego uchwaleniem było 234, przeciw 2, nikt się nie wstrzymał od głosu. Przed Sejmem w piątek wieczorem zebrała się manifestacja zorganizowana przez KOD. Posłowie opozycji pozostają od piątku w sali obrad Sejmu.