Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Ziobro: Hanna Gronkiewicz-Waltz "z pewnością" stanie przed komisją weryfikacyjną

16 czerwca 2017, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jarosław Kaczyński Zbigniew Ziobro
Jarosław Kaczyński Zbigniew Ziobro/Agencja Gazeta
Jesteśmy zdecydowani, by prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz i każdy inny świadek, który ma wiedzę, stawił się przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji w stolicy, i z całą pewnością tak się stanie - powiedział w piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

W środę Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że nie stawi się przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji, ponieważ uważa, że jest ona niekonstytucyjna. Pytana, kto będzie w komisji reprezentował miasto, powiedziała:. Nie wykluczyła, że może to być wiceprezydent Witold Pahl.

Pytany w piątek w radiowej Jedynce o tę deklarację prezydent Warszawy, Ziobro ocenił, że Gronkiewicz-Waltz "zaskoczyła chyba swoje najbliższe środowisko polityczne, czyli PO", która to "brała udział w powołaniu komisji, w tym sensie, że brała udział w wyborze swojego przedstawiciela do komisji". Przedstawiciel ten - dodał minister - "uczestniczy w podejmowaniu decyzji procesowych, jakie komisja proceduje w tej chwili".

- zauważył minister.

Odnosząc się do tezy Gronkiewicz-Waltz, iż komisja weryfikacyjna jest niekonstytucyjna, Ziobro stwierdził, iż pokazuje to, że prezydent stolicy "sama się ustanowiła osobą, która stoi ponad wszelkim prawem i wyrocznią, która rozstrzyga, co jest zgodne z konstytucją, a co nie". - przekonywał Ziobro.

Jego zdaniem prezydent Warszawy działa przy tym wbrew "rozumnym argumentom" i "szkodzi sobie najbardziej". Jeśli w sprawie reprywatyzacji nie ma sobie nic do zarzucenia, to "powinna pierwsza się stawić i przed kamerami złożyć obszerne zeznania, by udowodnić, że w tej sprawie postępowała właściwie" podkreślił minister - powiedział.

My jesteśmy zdecydowani, żeby każdy świadek, który ma wiedzę i może pomóc wyjaśnić sprawy, stawił się przed komisją i z całą pewnością tak też się stanie w tym wypadku - zaznaczył. - dodał Ziobro.

Dopytywany, czy prezydent stolicy może zostać doprowadzona na przesłuchanie przed komisją, Ziobro podkreślił, że to, jak się zachowuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, nie jest najważniejszą sprawą dla komisji. Najważniejsze - mówił - jest ustalić przyczyny "tych bardzo wielu oszustw" i "starać się naprawić te oszustwa".

- zapowiedział minister.

Na uwagę dziennikarza, że prezydent Warszawy być może obawia się nie tyle odpowiedzi na pytania polityków, co próby medialnego linczu przez Komisję zdominowaną przez przeciwny jej obóz polityczny, Ziobro odparł, że sam szanował reguły gry, gdy był wzywany przed komisje śledcze, które "jawnie, przy obecności kamer prowadziły przesłuchania" w czasie, "kiedy PO posiadała zdecydowaną większość w parlamencie".

Jak zaznaczył, robił to pomimo, że "wcale do przyjemnych zajęć to na pewno nie należało", a co więcej był wówczas zdania, że "ta komisja nie powinna funkcjonować, działa bezpodstawnie, jedna czy druga".

- mówił szef resortu sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj